Hooney_M pięknie to ujęłąś: "Macierzyństwo w tak młodym wieku to nie wyrok..." - niestety wiele osób tak uważa.
Ja mam obecnie 30 lat a moja starsza córka 11 (młodsza 9) jesteśmy dobrymi przyjaciółkami ale dziewczyny wiedzą że ponad to kumplowanie jestem przede wszystkim ich mamą - za nic nie chciałabym teraz zostać mamą - pewne czynności mam już za sobą bezpowrotnie (czasem łezka się kręci w oku), to były dla mnie cudowne chwile - ale każdy ma na to swój czas - trzeba jednak umieć uszanować wybór każdej z nas.
Moje macierzyństwo w wieku 19,5 roku nie było przypadkiem - choć wielu tak sądziło - tylko jedna moja przyjaciółka wiedziała - kiedy urodziła się moja córeczka stwierdziła: "No masz wreszcie tą swoją Julkę:D" Nigdy nie zapomnę jej słów - bo to była szczera prawda:)
Nie zgadzam się z ocenianiem nas (wg niektórych uważanych za "przedwczesne mamy") przez pryzmat "nieodpowiedzialnej małolaty" - to dzięki naszym dziecim, życiu codziennemu, obowiązkom nauczyłyśmy się żyć tzn łączyć wychowanie dziecka z nauką i pracą - było nam trudniej ale więcej nas to nauczyło, wymagało większego wysiłku - ja nie mam szczęścia jakoś w zyciu ale zawsze motywacją dla mnie są córki:)
Życzę tego wszystkim - i tym 19-letnim i tym 60 - letnim mamom malych córeczek i synków:D