Jest taka kobieta, której matka zdecydowała się na aborcje, a ona to przezyła i nie jest zupelnie zdrowa, czasem sie przewraca. Dawala doswiadczenia na roznych konferencjach. Tu masz linki:
,
Wobraz sobie co czuje do matki.
Ze wzgledu na studia, nauke i swoje marzenia nie chcesz chyba zabijac człowieka. Bo to jest człowiek, moja droga! I takie sa fakty. Mozesz pojsc na studia i chodzic na nie dopoki dasz rade. Bedziesz miala zawalony rok, ale mozesz to nadrobic jesli chcesz. Bo tak to jest, ze nie zawsze dzieje sie to czego chcemy, a akceptowac to musimy. Co tu pisac ,, gdybys cos tam to cos tam'' Stalo sie, trudno. Ponosisz konsekwencje. Jesli bardzo ci zalezy na studiach, na pewno cos wysmyslisz, bez uwzgledniania aborcji. Chcesz pozniej zalowac przez cale zycie?
A co do tego, ze nie poradzisz sobie w roli matki? W kazdej kobiecie rodzi sie instynkt maciezynski. Moje siostrzenice maja po dwa lata i juz udaja, ze przewijaja lalki, karmia je i usypiaja. Kiedy zobaczysz swoje dziecko od razu je pokochasz, nie ma sie czym martwic. ;) Dobrze, ze rodzina chlopaka sie cieszy i moze pomoc. Pozdrawiam !