Cytat
wroneczka88
Moim zdaniem Ty może tyle wytrzymasz,a może być tak, że on za namową mamusi sobie znajdzie kogoś nowego....
Ale bzdura!! Nie sluchaj.... Widac,ze Twoj facet jest pomiedzy dwoma biegunami, powtarzam sie jeszcze raz- tez tak mialam! Jestes TY - a Jego mama i siostra! Ja bym zadzwonila,powiedziala ok, skoro chcesz zatesknic to ok, niech tak bedzie i zyczyla milego dnia I KONIEC KONIEC KONIEC nic wiecej bym nie dykutowala!! Musisz to rozegrac strategicznie , a nie czysto emocjonalnie. A pod koniec tygodnia, w weekend kiedy bedzie luzniej, zaczelabym od schowania dumy w kieszen i
pogodzenia sie ze szwagierką, musisz mu pokazać, ze to nie jest wcale tak,ze on ma wybierac i bedac z Toba traci rodzine, bo tak nie jest! Porozmawiaj szczerze,ze szwagierka powiedz ze zdenerwowala Cie ale musi Cie zrozumiec i Ty tez jej powiedz ,ze tyle sie dzieje u Ciebie a wie,ze jestes bardzo emocjonalna. Naprawde, jesli chcesz zeby bylo dobrze musisz to w dobry sposob rozegrac, a nie plakac w poduszkę i byc w martwym punkcie zastanawiajac sie- zadzwonic? nie zadzwonic? czy moze on sie odezwie? he? Faceci sa skonstuowani w ten sposob, ze zawsze mają pewną zaćme na oczach i trzeba ich prowadzic za reke na wlasciwa droge, a wlasciwie im pomoc. Blagam Cie pomysl realnie, nic takiego sie nie stalo by przekreslily sie Wam te wszystkie lata, a nie jestescie dziecmi zebyscie poprostu sie znudzili. Mowie Ci 1 krok- szwagierka , a jemu powiedz,ze przystajesz na jego prosbe potrzeby tesknoty i czekasz az zateskni. Nic na sile i nic na szybkości bo z tego tylko są dziadostwa!! Wrr - tu mowie rowniez z autopsji.