Cytat
matra
właściwie to nie moje historie, a znajomych, ja z dziećmi styczności zbyt wiele nie mam..
koleżanka na praktykach w przedszkolu coś tam dzieciom opowiada, nagle zgłasza się dziewczynka i mówi :proszę pani, bo jak pani mówiła o owocach to ja pierdłam'
Ahahaha..! Nie mogę... ;D
Pamiętam, że gdy miałam 6 lat, moja 3letnia kuzynka była u mnie na wakacjach. Przyszła do mnie sąsiadka i siedziałyśmy u mnie na schodach przed domem i gadałyśmy, ale co rusz Monika (kuzynka) nam przeszkadzała, mówiąc "Kamilaaa, cicho", na co ja co chwilę "no, cicho, cicho musisz być" (żeby nam już nie przeszkadzała w rozmowie ;p), więc w końcu usiadła na tych schodach i siedziała cicho. I tak się z koleżanką zagadałam, że zapomniałam o niej, a przypomniał mi o niej dopiero jej ryk, sojrzałam na nią, a ona siedzi na tych schodach, a pod nią wielka plama... A ona na mnie z krzykiem:
- Widzis, mówiłam ci, ze chce cichoooooo....!
Gdybym wiedziała, że "cicho" to zwyczajne "siku", to pewnie wszystko inaczej by się potoczyło ;p
Więcej anegdot pamiętam ze mną w roli głównej, ale nie będę się tu tak uzewnętrzniać ;D