Kiedyś w szkole nie wiedzieć dlaczego, miałam w torebce stringi. Szłam po lekcjach do szatni i rozmawiając z koleżankami szukałam w torebce po omacku smyczy z kluczykiem do szafki. Poczułam w dłoni materiał, byłam pewna że to smycz (nie wiedziałam, że miałam w torebce bieliznę). I przy pełnej szatni ludzi, stanowczym ruchem wyjęłam te stringi z torebki, podnosząc rękę wysoko do góry. Koleżanki myślałam że padną.. A ja uciekłam w podskokach :)
Innym razem szłam z chłopakiem spacerkiem po ulicy. Przeszły koło nas trzy dziewczyny, jedna z nich powiedziała, że musi spalić trochę masy ciała, bo ostatnio przybyło jej 3kg. Mój jak zwykle szczery chłopak spojrzał na nią i jak już przeszły, powiedział: ta, 3kg? Wygląda, jakby w 10 miesiącu ciąży była. A jak zwykle mądra, chcąc bronić dziewczynę, bez namysłu stwierdziłam: Tak tak, pewnie. Bo Ty na pewno kiedyś widziałeś kobietę akurat w 10 miesiącu ciąży i wiesz jak się wtedy wygląda. Na co M. do mnie: Odziwo masz rację, nie widziałem. Bo ciąża trwa tylko 9 miesięcy. Myślałam, że zapadnę się pod ziemię ;d
Z kolei największą wpadką mojego chłopaka jest chyba sytuacja, kiedy stał z moim bratem i jego dziewczyną, oni palili, On coś opowiadał. Nagle ktoś puścił bąka, oczywiście był to mój M i nie zrobił tego celowo. Oni ryknęli śmiechem, na co zawsze szczery, otwarty i bezwstydny Mateuszek odparł tylko: O, <moderacja - wulgaryzm>
Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-23 01:13 przez [moderator].