w jednym z wątków dziewczyna robi wielkie oczy, ponieważ ktoś napisał, że używa podkładu+pudru...
wg niej to już "tapeta"
wiecie jakbym miała taką cerę jak ona to też bym tak robiła, nie robię tapety, ale baza+podkład+puder...
chciałabym mieć cudowną cerę, ale mam niestety naczynkową i nadwrażliwą....
czasami korektor jeszcze...
zamaskować naczynka tak żeby nie było tony tapety jest naprawdę trudno, a jak coś mojej cerze nie pasuje w danym otoczeniu/pomieszczeniu to mam dodatkowo jeszcze czerwone plamy- nie rumieńce tylko plamy np. na jednym policzku przy oku, a na drugim przy brodzie.....niestety tak jest
a dermatolog mówi- alergiczną cerę Pani ma- tyle to i ja wiem, stosuję różne emulsje itd ale to z dnia na dzień nie zniknie....
aha zapomniałam dodać, że nawet zwykłą wodą nie mogę mć buzi bo zaraz robi się purpurowa i piecze niemiłosiernie, muszę myć z jakieś żelem- ja kupuję w aptece żel kojąco-myjący pharamceris, także muszę naprawdę poświęcić mnóstwo czasu żeby choć w minimalnym stopniu wyglądać jak Ty, a ty zapewne poświęcasz minutę na aplikację podkładu....
i uwierz, że nie mam tapety, dobranie podkładu i całej reszty zaczynając od korektora to masakra...
żaden krem nie pochodzący z apteki mi nie pasuje....
dlatego nie oceniajcie tak szybko, że ktoś jest tapeciarą bo robi makijaż przez pół godziny, jeżeli ktoś ma problemy to mnie rozumie....
aha, a dla wszystkich, które maja idealną cerę zazdroszczę, bo ja bym chyba życie oddała żeby tego co rano nie przechodzić....
naprawdę ludzie docinają albo oceniają nie znając powodu....
Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-04 13:36 przez Reinkarnacja0307.