Ja właśnie wczoraj wróciłam z moim 2 i 9mscy szkrabem z 2 tygodniowego pobytu nad morzem
Zgadzam się, że nie ma sensu taszczyć parasoli i parawanów, u nas idealnie sprawdził się namiot plażowy z decathlonu
bardzo łatwo i szybko się rozkłada i składa, zajmuje niewiele miejsca i jest lekki
fajną rzeczą dla malucha są ubranka z laykry dla dzieciaków na plażę, po zamoczeniu bardzo szybko wysychają i są teraz nawet takie z filtrami UV, jestem przeciwna puszczania dzieciaków bez koszulek i majteczek (pampersów) na plaży, jedna sprawa poparzenia słoneczne, druga piasek dostający się w miejsca intymne (groźba poważnych infekcji)
Kolejna rzecz zabawki, ale tylko te ulubione i znacznie okrojone ilościowo
Ubranka na pogodę i deszcz (kalosze, sztormiak)
Plandeka przeciwdeszczowa do wózka (sprawdzi się również podczas silengo wiatru)
Moskitiera do wózka
Moskitiera do okna/drzwi (miałam taką mocowaną na rzep, nie jest droga i zabieramy ją po wakacjach)
Woda do picia - w miejscu w którym ja byłam woda z kranu nadawała się jedynie do mycia
Kupowaliśmy wodę w 5 litrowych bańkach/ ok 6zł -w biedronce 1,5zł
Mały dmuchany basenik do kąpieli -zamiast wanienki -mam taki o średnicy 0,5 m jest idealny żeby kąpać malucha
wkładałam go do brodzika pod prysznic i bez obawy, że mały coś złapie mogłam go kąpać
Na tą chwilę to najważniejsze rzeczy jakie przyszłymi do głowy
Jeszcze jedna bardzo istotna sprawa (przynajmniej dla mnie) przez tegoroczną powódź woda w Bałtyku jest strasznie brudna, dziecko moich znajomych, którzy razem z nami tam byli zatruło się bardzo silnie wodą z morza (2 razy karetka,na koniec wylądowało odwodnione w szpitalu itp. dłuższa historia) Pediatrzy bardzo przestrzegają, żeby dzieci ABSOLUTNIE nie wchodziły do morza !!!!!