Hej, mam taki mały problem z sąsiadami. Palą papierosy na klatce schodowej, bo nie chce się im dupska ruszać do garażu, albo wychodzić na balkon, bo wtedy wietrzą swoje mieszkanie. Na klatce aż siwo, nie da się oddychać i cały smród wlatuje mi do mieszkania. Chodzę i otwieram okna na klatce, a oni je zamykają i tak w kółko. Byłam z nimi porozmawiać, ale to nie przyniosło żadnych rezultatów, sąsiadka powiedziała mi, że jej wieje do łazienki jak są otwarte okna na klatce hehe myślałam, że ją poturbuję wtedy, no ale grzecznie wytłumaczyłam, że mi wlatuje cały dym do mieszkania. Obiecała się poprawić, no ale jak było tak jest, zero poprawy.
Dodatkowo ta sąsiadka jest niezrównoważona psychicznie, jej koleżanka podrzuciła do niej dziecko na dwa tygodnie (dziewczynka ok 5 lat), a moja sąsiadka wydzierała się na to dziecko, przeklinała, wyzywała od k...rew, dziwek, mówiła, że ją zapie...li itd - do 5 letniego dziecka ;/ wrzeszczała tak, że słyszałam a mieszkam piętro niżej ;/
Macie jakieś sposoby na uciążliwych sąsiadów? Bo ja czuje, że zbiera się we mnie złość i nie wiem jak długo jeszcze pociągnę bez zrobienia jej krzywdy hehe
hej halo, nie pojawiłam się na głównej :(
na główną poproszę :p
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-09 19:00 przez oliga.