Cytat
nicol1991
hm... ciężko powiedzieć co mnie kręci .... medycyna fajna rzecz ale ja jestem noga z chemii .... matma też odpada .... z humanistycznych jestem dobra ale na psychologie to ewentualnie na resocjalizacje bym poszła :)
o farmacji też myślałam ale mówią mi że np po studiach to zarabiają dziewczyny ok 800 zł , i że bardziej się opłaca założyć własną apteke... ale ja wiadomo że nie mam kasy na rozkręcenie tego , pozatym swoje wiąże się z większą odpowiedzialnością i jest bardziej czasochłonne..... a nie chodzi przecież żeby najpierw się 100 lat uczyc i zarabiać 700-800 zł po studiach jak za tyle pracują nawet dziewczyny bez średniego w sklepie.... ale mi nie chodzi o to ja jestem ambitna ale chce też zarobić tyle żeby móc się utrzymać bo za te 800 zł to chyba same oplaty :/
No niestety, ale tak sie sklada ze wiekszosc oplacalnych zawodow wiaze sie ze studiami na kierunkach scislych, a wiec radzilabym sie przekonac do matmy albo chemii. Ja jestem na Technologi Chemicznej na politechnice i wiekszosc osob z mojego roku jest po biol-chem, wiec tez nie maja glowy do matmy, ale zaciskaja zeby i byle do przodu :P (choc moj kierunek akurat nie jest oplacalny, wiec nie polecam)
Dlaczego zrezygnowalas z architektury? Moim zdaniem to super zawod. Jesli tylko dlatego, ze przekonalas sie w tym liceum ze architektura jest ciezka, trudna, ALE jakos sobie radzilas to ja bym radzila sprobowac - niestety jak chcesz byc kims i miec dobry zawod to trzeba sie pomeczyc na studiach :P No chyba, ze kompletnie nie radzisz sobie z rysunkami itd, nie masz do tego talentu - trudno, pewnych rzeczy nie da sie przeskoczyc.
A moze finanse, rachunkowosc, bankowosc albo cos z podatkami (nie pamietam kierunku). Wg mnie to dobry zawod i (przynajmniej teraz) poszukiwany. Z tego co wiem to oczywiscie jest tam duzo liczenia, ale nie jest to taka czysta matma, tylko bardziej rachunki - procenty, procenty od podatkow itp itd :P
A wizaz - ja odradzam. Co Ty bedziesz po tym robic? Zreszta jak studia to najlepiej dzienne i na dobrej panstwowej uczelni, a nie jakies studium czy Wyzsze Szkoly od Wszystkiego i Niczego :P