26 sekund temu
27 sekund temu
31 sekund temu
42 sekund temu
59 sekund temu
16.05 o 23:43
wczoraj o 20:18
wczoraj o 18:33
19.05 o 21:39
wczoraj o 15:43
jechać!! powiem więcej ty nawet nie bedziesz chciała tu wrócić! zobaczysz:D chłopakiem się nie martw, oni nie zasługuja na to żeby brać ich pod uwage bo w odwrotnej sytuacji on by pojechał i miał gdzieś że tęsknisz( zobacz ile wątków o tym było) POWODZENIA!!!
JA BYM NIE POJECHAŁA....
Zarabiam mniej niż ty, moj chłopak jest aktualnie bez pracy i nie wyobrazałabym sobie wyjechać bez niego bo chyba bym tam zeschła z tęsknoty... Szukamy oboje pracy za granicą w Holandii.
jesli to naprawde sprawdzone miejsce i mama kolezanki byla zadowolona to bym sie nie zastanawiala na twoim miejsc i zaczynala pakowac walizki:)
Jedz ja we włoszech spedziłam 6 lat ,nie masz nic do stracenia ,chłopak jak kocha to poczeka ,ale we włoszech tez nie ma duzych zarobków 800euro to minimalna stawka za jaką płacą,takze na 3 miesiące sie nieopłaca jechac ,ewentualnie rok bo wtedy cos odłozysz ,a tak trzeba odliczyc jedzenie ,podpaski ;D niestety taka prawda i inne przyjemnosci ,takze z drugiej strony jak masz dobrą prace i widze ze zarobki tez nie złe to zostań w polsce ,bo tak szczerze na emigracij jest sie nikim pozdrawiam.Cytat
aniaem01
Witajcie!
Muszę Was poprosić o radę, bo spadło to na mnie, jak grom z jasnego nieba. Zadzwoniła do mnie przyjaciółka, że udało się jej załatwić pracę za granicą - we Włoszech dokładnie. Pytała, czy nie pojechałabym z nią - praca lekka, nieźle płatna no i pewna, bo pojechałybyśmy z jej mamą, która już wcześniej tam pracowała. Niestety musiałybyśmy jechać same, bez naszych chłopaków, bo dla nich niestety na razie nie ma pracy.
I teraz opiszę całą moją sytuację. Mam pracę w Polsce - zarabiam 1000zł netto i perspektyw na podwyżkę i awans zawodowy przynajmniej u obecnego pracodawcy nie mam żadnych (co więcej - zwalniają). Mój chłopak też nie ma stałej pracy, robi na umowy zlecenia instalacje elektryczne. Chcielibyśmy odłożyć na wesele i móc przeprowadzić się do domu, który dostałam od cioci. Obecnie nie stać nas na to, bo oboje mamy ok 2tyś zł na rękę miesięcznie, a dom wymaga remontu. Na sponsorowane przez rodziców wesele też nie mam co liczyć, bo się nie przelewa.
I co teraz? Zaryzykować, rzucić tą pracę, zostawić chłopaka i wyjechać? Oczywiście w międzyczasie szukałabym mu tam pracy i mieszkania (moja Marzenka tak zrobi, ale ona nie ma nic do stracenia - nie ma tu pracy). Bo jeśli bym mu nic nie znalazła to za 3 miesiące chciałabym wrócić. Tyle tylko, że wrócić do czego, skoro rzucę tu tą pracę (marna, ale zawsze).
Z jednej strony chciałabym spróbować, bo to szansa na spełnienie naszych marzeń, ale z drugiej...jak na razie mam tu stabilną sytuację (na razie)...no i rozłąka z chłopakiem na tak długi czas... Nie umiem podjąć decyzji...POMÓŻCIE :(
3 miesiące to nie aż tak długo, szyko zleci. jeżeli jesteś pewna uczuć i wierności swojego faceta to jedź i się nie zastanawiaj za długo bo ucieknie ci sprzed nosa możiwość dobrego zarobku, w polsce tyle nie zarobisz, a przecież jak wrócisz to znajdziesz pracę, może inną ale znajdziesz. porozmawiaj też z obecnym szefem może poszedł by na taki układ byś mogła wrócić do pracy po powrocie. a będąc tam oczywiście postaraj się znaleźć pracę również dla faceta, byście byli razem, bo jednak nie ukrywajmy być z dala od ukochanego zawsze jest trudno.. pozdrawiam
Nie zrozumiałyście mnie - jeśli wyjechałabym na dłużej to tylko z nim. Problem w tym, ze jak na razie tylko dla mnie jest praca i ze on nie może teraz jechać ze mną. Szukałabym mu pracy na miejscu - jeśli nic bym nie znalazła wróciłabym po max 3 miesiącach. Pytanie, czy rzucić to, co mam tu - choć mam niewiele.Cytat
modliszka80
jechać!! powiem więcej ty nawet nie bedziesz chciała tu wrócić! zobaczysz:D chłopakiem się nie martw, oni nie zasługuja na to żeby brać ich pod uwage bo w odwrotnej sytuacji on by pojechał i miał gdzieś że tęsknisz( zobacz ile wątków o tym było) POWODZENIA!!!
Cytat
Nataliaaa1984
Powiem Ci tylko tyle, że jak wyjedziesz to na pewno rozstaniecie się
Nie rozstaniemy się, bo oboje wiemy, ze chcemy być razem i że jeśli nic mu nie znajdę to wrócę. Pytanie: czy rzucać tą prac ,którą mam tutaj. Bo jest kiepska, ale jest...a później, jeśliby mi sie tam nie udało, czy tak szybko znajdę następną w kraju?Cytat
kasiek87
Cytat
Nataliaaa1984
Powiem Ci tylko tyle, że jak wyjedziesz to na pewno rozstaniecie się
a skąd taka pewność? 3 miesiące to nie tak dużo... sama miałam taką rozłąke tyle, że na 2miesiące... i nic się między nami nie popsuło, a nawet mogę powiedzieć, że jest jeszcze lepiej niż było... dzięki tej rozłące oboje doceniliśmy nasz związek i to, że jesteśmy dla siebie najważniejsi :)
ciężko by mi było rozstawać się z chłopakiem na te kilka tyg, ale zaryzkowałabym :) masz sprawdzoną pracę, wszystko legalnie, dobre warunki... co innego gdyby to był wyjazd w ciemno. Moim zdaniem powinnaś skorzystać z tej szansy :)
sorry ale jakaś ułomna jesteś że miałabyś potem innej pracy w polsce nie znaleźć?? no sorry ale 1000zł zarobisz idąc nawet do głupiego sklepu czy gdziekolwiek. zbulwersowało mnie to troche bo co innego gdybyś napisała że zarabiasz no chociażby te 2 tysiące i ci szkoda!!! ale jeśli tylko o tą pracę chodzi to nie wiem nad czym się tu zastanawiać...
Słuchaj JEDŹ ja 4 lata temu nie pojechałam z rodziną przez faceta i co? oni się dorobili pospłacali kredyty, zarobili naprawdę sporo, i niedlugo wracają a ja?
zostałam w naszej kochanej PL i do tej pory BARDZO żałuję bo nie mam z tego NIC - jedź nie popełniaj mojego błędu
No co prawda, to prawda...moze tylko szukam pretekstu, żeby zacząć podejmować życiowe decyzje...ehh :PCytat
ninka23
sorry ale jakaś ułomna jesteś że miałabyś potem innej pracy w polsce nie znaleźć?? no sorry ale 1000zł zarobisz idąc nawet do głupiego sklepu czy gdziekolwiek. zbulwersowało mnie to troche bo co innego gdybyś napisała że zarabiasz no chociażby te 2 tysiące i ci szkoda!!! ale jeśli tylko o tą pracę chodzi to nie wiem nad czym się tu zastanawiać...
chciwy zawsze traci więcej... ja bym została z "chłopakiem, który ma zostać mężem", 2 tys na rękę na dwoje to całkiem niezłe pieniądze. i jeszcze dom macie. jak dla mnie bajka! za taką sytuację jak u ciebie dziękowałabym Bogu. ale wiadomo apetyt wzrasta w miarę jedzenia. pamiętaj zanim podejmiesz decyzję, że to nie pieniądz jest najwazniejszy w zyciu a szczęście, a kto wie co się może zdarzyć we włoszech podczas nieobecności chłopaka...
ja bym nie jechała bez meża swojego. ale ja mam swoje priorytety a ty swoje.
pozdro
od miesiaca mam 19 lat i z natury mozna powiedzieć, jestem ofremą. Mama bała sie mnie puścić nawet na jakiś koncert, bo potykam sie idąc chodnikiem ... tymczasem, w te wakacje przez4 miesiace pracowałam za granicą. Pojechałam i wróciłam sama, sama znalazłam sobie prace. Poznałąm nowych ludzi, inną kulture, duzo zwiedzałam - jestem zadowolona. Dałam sobie rade, myśle, z ei ty sobie dasz. Zwłaszcza, ze nie bedziesz tam sama i masz już załatwioną prace. Jak będziesz na miejscu mozesz sie rozejrzeć za czyms innym, najważniejsze, ze nie jedziesz w ciemno i masz pewność, zę sie tam utrzymasz. A jeśli jesteś blondynką, to oszaleją na twoim punkcie ;)))
Dla twojego chłopaka praca sie znajdzie, a przez te 3 planowane przez ciebie miesiące to już na pewno. Mężczyzn zawsze szukają do prac w fabrykach, tam gdzie potrzeba siły.
Jeśli znacie jezyk, chociaż troche, to sprawa wyglada dużo, dużo lepiej. Kup sobie jakiś samouczek z płytą do włoskiego i szerokiej drogi! :)))
następna dyskusja:
