Oglądasz forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.
Będąc niezarejestrowanym, nie możesz wypowiadać się w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji, co umożliwi Ci pisanie postów, zakładanie wątków, zamieszczanie zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.
35 sekund temu
45 sekund temu
48 sekund temu
53 sekund temu
1 minutę temu
wczoraj o 22:36
19.05 o 19:05
przedwczoraj o 9:28
wczoraj o 20:04
wczoraj o 20:18
1
2
Cytat
agus007
Cytat
joasia_mi
Cytat
miamiu
Ja studiuję Pedagogikę Wczesnoszkolną i ostatnio dotarłam do informacji (podawała nam je nauczycielka) odnośnie zarobków. Są to zarobki podstawowe, brutto- mogą różnić się nieznacznie w poszczególnych placówkach. Podejrzewam, że podobne zarobki są w przedszkolach.
LICENCJAT:
stażysta- 1794 zł
kontraktowy- 1838 zł
mianowany- 2077 zł
dyplomowany 2437 zł
MAGISTER
stażysta- 2039 zł
kontraktowy- 2099 zł
mianowany- 2384 zł
dyplomowany- 2799 zł
A tak na marginesie, to moja mama pracuje w przedszkolu (nie jest nauczycielem). Dyplomowane zarabiają około 2300 zł- 2500 zł
dla mnie rewelacja, zwazywszy ze nie pracuja 40 h/tyg., maja wolne w wakacje, ferie, swieta i weekendy i prawo do jesli sie nie myle 15 dni urlopu, ale i tak nie spotkałam jeszcze nauczyciela ktory by nie narzekał jak to mu zle :/
wrr ludzie maja po kilkadziesiat lat pracy i zarabiaja gorsze pieniadze i pracuja duzo wiecej godzi i maja tylko 26 dni urlopu
a nauczyciele dalej beda wlczyc bo im przeciez bardzo zle
i od razu widac ze nie jestes nauczycielka...tak wlasnie wydaje sie wszystkim ktorzy nie ucza. to jest na prawde harowa, a te dzieci to juz nie wspomne;/ nie jest tak latwo jak sie kazdemu wydaje, przysc odbebnic lekcje i gotowe, ba jeszcze tyle wolnego, tylko jakbys sie zaminiela na tydzien pracy z nauczycielem, tak bys w dupe dostala ze wolalabys zarabiac 1300 siedziec w biurze i miec na wsyzstko wyjeb**ne. moim zdaniem,nauczyciele powinni zarabiac duzo wiecej. sa na pewno wyjatki, jak wszedzie, ze leja na to, ale ja tu nie o nich.
Cytat
Zuosnica
Cytat
agus007
Cytat
joasia_mi
Cytat
miamiu
Ja studiuję Pedagogikę Wczesnoszkolną i ostatnio dotarłam do informacji (podawała nam je nauczycielka) odnośnie zarobków. Są to zarobki podstawowe, brutto- mogą różnić się nieznacznie w poszczególnych placówkach. Podejrzewam, że podobne zarobki są w przedszkolach.
LICENCJAT:
stażysta- 1794 zł
kontraktowy- 1838 zł
mianowany- 2077 zł
dyplomowany 2437 zł
MAGISTER
stażysta- 2039 zł
kontraktowy- 2099 zł
mianowany- 2384 zł
dyplomowany- 2799 zł
A tak na marginesie, to moja mama pracuje w przedszkolu (nie jest nauczycielem). Dyplomowane zarabiają około 2300 zł- 2500 zł
dla mnie rewelacja, zwazywszy ze nie pracuja 40 h/tyg., maja wolne w wakacje, ferie, swieta i weekendy i prawo do jesli sie nie myle 15 dni urlopu, ale i tak nie spotkałam jeszcze nauczyciela ktory by nie narzekał jak to mu zle :/
wrr ludzie maja po kilkadziesiat lat pracy i zarabiaja gorsze pieniadze i pracuja duzo wiecej godzi i maja tylko 26 dni urlopu
a nauczyciele dalej beda wlczyc bo im przeciez bardzo zle
i od razu widac ze nie jestes nauczycielka...tak wlasnie wydaje sie wszystkim ktorzy nie ucza. to jest na prawde harowa, a te dzieci to juz nie wspomne;/ nie jest tak latwo jak sie kazdemu wydaje, przysc odbebnic lekcje i gotowe, ba jeszcze tyle wolnego, tylko jakbys sie zaminiela na tydzien pracy z nauczycielem, tak bys w dupe dostala ze wolalabys zarabiac 1300 siedziec w biurze i miec na wsyzstko wyjeb**ne. moim zdaniem,nauczyciele powinni zarabiac duzo wiecej. sa na pewno wyjatki, jak wszedzie, ze leja na to, ale ja tu nie o nich.
100% racji Agus007. Nauczyciel oprocz godzin wypracowanych w szkole ma drugie tyle papierow do wypelnienia i codziennie przynosi prace do domu. CODZIENNIE. Sprawdzanie zeszytów, wypelnianie dokumentow, planowanie zajec, przygotowywanie przedstawien... Matki mające 3 dzieci nie potrafia dac sobie z nimi rady, a nauczyciel musi sam jeden ogarnac 25, gardlo zdarte (a dodatek chorobowy po przepracowanych 20 latach? Kpina, zwazywszy na to, ze pierwsze objawy choroby krtani pojawiaja sie po dwoch latach pracy!), codzienne zmagania z dziecmi z najrozniejszych srodowisk, walka z rodzicami, ktorzy uwazaja, ze dzieci chodza do szkoly/przedszkola, i placowka ma ich wychowac, przeciez po cos to dziecko tam wyslali. A jak nauczyciel powie,zeby z dzieckiem popracowac to wielkie oburzenie, bo przeciez od tego jest szkola!
Cale te wolne weekendy, ferie i wakacje to praca, papierki i dokumentacja albo rady pedagogiczne i spotkania, kazde swieta to praca, bo trzeba przygotowac przedstawienia z dziecmi, wyjazdy wakacyjne to tez praca! Jesli jakas malolata zajdzie w ciaze na wyjezdzie to kto placi alimenty? no jak to kto, nauczyciel. Paranoiczne przepisy o niepodawaniu dziecku podstawowych lekarstw (w tym wody utlenionej), tematach wpisywanych roznymi kolorami do dziennika, to wszystko jest strasznie meczace i tak naprawde to sama praca w szkole to wierzcholek gory lodowej, cala reszta zajmuje nauczycielowi 3/4 czasu i to za marne pieniadze... Nie zrozumie kto nie uświadczy, zawód nauczyciela ma niski poziom poszanowania, a szkoda, bo czas dziecka w przedszkolu i szkole podstawowej to najważniejsze lata jego życia, które kształtują jego osobowość i wartości moralne na zawsze.
Zawsze Ci inni mogą się przekwalifikować i pracować jako nauczyciele, wtedy zobaczą jak im będzie dobrze i jak nie będą pracować 40 godz. tygodniowo.
Widzę, że wciąż panują mity nt. pracy n-la- najlepiej samemu sprawdzić:)
wiec skoro nauczyciele narzekaja niech rzuca robote i dadza ja komus kto czuje w tym kierunku powolanie. bo pracowac za kare to wiadomo jak jest zawsze sie bedzie narzekalo.
Ale wątek nie rozpoczął się od narzekania n-la, tylko od krytykowania przez kogoś, kto nie ma pojęcia o pracy w tym zawodzie- dlatego proszę- wszyscy niech się uczą i zostają n-lami :)
Moje Drogie Szafowiczki:)
Wątek rozpoczął się od mojego skromnego pytania na temat tego: ile zarabia nauczyciel, ponieważ od września rozpoczynam pracę w Przedszkolu, a będę świeżo po obronie i zarazem, świeżo upieczonym teacherem:)
Wcale nie ubolewam nad tym, że nim jestem, również nie narzekam, bo sama zdecydowałam się pójść tą drogą.
A czytając powyższe wypowiedzi - poszłyście w zupełnie inną stronę... :]
ja dla odmiany jestem na pierwszym roku zintegrowanej edukacji wczesnoszkolnej z terapią pedagogiczną i też jestem ciekawa jak to z tymi zarobkami wygląda tylko, że w szkole :)
Zuosnica - zgadzam się w 100%
Sama jestem nauczycielką (jęz. angielskiego) i stronię od państwowej szkoły jak tylko mogę ze względu na zarobki i atmosferę między starszymi nauczycielami a tymi nowymi, miałam 3 lata praktyk we wszystkich rodzajach szkół więc wiem jak jest.
Pamiętajcie że od zarobków brutto odejmują Wam ok.1000zł na składki więc za dużo nie zostaje.
WItam serdecznie :) Ja właśnie kończę pierwszy rok pracy w szkole w klasach I-III. Konczę uczyc pierwszaczków ;) Oczywiście stażysta zarabia na początku 2039zł ale brutto czyli na ręke bierze się niecałe 1500zł. Praca nie wygląda tak słodko jak to sie wydaje na studiach. Dzieci są super, ale roboty papierkowej jest wiecej niz w sekretariacie i w domu siedzi sie czasem caly wieczór zeby wszystko przygotowac na nastepny dzien. To jest praca dla osób, które maja naprawde powołanie i jest to ich pasja...
pozdrawiam :)
Z tymi zarobkami to troche przesadzone, moja kumpela pracuje w przedszkolu i zarabia tam smieszne pieniadze...
jestem nauczycielka z paroletnim stażem. Jeśli ktos ma pytania to zapraszam.
Po studiach pedagogicznych niestety nie ma pracy dla wielu nauczycieli, wiem to bo moja kumpela niedługo kończy i ma problem ze znalezieniem pracy.
zapomniałaś napisać o prawie do trzech rocznych urlopów płatnych! naprawdę dobre pieniądze, poza tym niech mi nikt nie mówi, że praca z dziećmi jest taka straszna, bo z tego co widzę, to dziecku można coś powiedzieć jak się źle zachowuje, a niestety pani w urzędzie, sklepie, aptece i innych nie może sobie pozwolić na reakcję, kiedy jakiś dorosły krzyczy na nią, bo inaczej ją wyrzucąCytat
joasia_mi
Cytat
miamiu
Ja studiuję Pedagogikę Wczesnoszkolną i ostatnio dotarłam do informacji (podawała nam je nauczycielka) odnośnie zarobków. Są to zarobki podstawowe, brutto- mogą różnić się nieznacznie w poszczególnych placówkach. Podejrzewam, że podobne zarobki są w przedszkolach.
LICENCJAT:
stażysta- 1794 zł
kontraktowy- 1838 zł
mianowany- 2077 zł
dyplomowany 2437 zł
MAGISTER
stażysta- 2039 zł
kontraktowy- 2099 zł
mianowany- 2384 zł
dyplomowany- 2799 zł
A tak na marginesie, to moja mama pracuje w przedszkolu (nie jest nauczycielem). Dyplomowane zarabiają około 2300 zł- 2500 zł
dla mnie rewelacja, zwazywszy ze nie pracuja 40 h/tyg., maja wolne w wakacje, ferie, swieta i weekendy i prawo do jesli sie nie myle 15 dni urlopu, ale i tak nie spotkałam jeszcze nauczyciela ktory by nie narzekał jak to mu zle :/
wrr ludzie maja po kilkadziesiat lat pracy i zarabiaja gorsze pieniadze i pracuja duzo wiecej godzi i maja tylko 26 dni urlopu
a nauczyciele dalej beda wlczyc bo im przeciez bardzo zle
Cytat
nanolina
zapomniałaś napisać o prawie do trzech rocznych urlopów płatnych! naprawdę dobre pieniądze, poza tym niech mi nikt nie mówi, że praca z dziećmi jest taka straszna, bo z tego co widzę, to dziecku można coś powiedzieć jak się źle zachowuje, a niestety pani w urzędzie, sklepie, aptece i innych nie może sobie pozwolić na reakcję, kiedy jakiś dorosły krzyczy na nią, bo inaczej ją wyrzucąCytat
joasia_mi
Cytat
miamiu
Ja studiuję Pedagogikę Wczesnoszkolną i ostatnio dotarłam do informacji (podawała nam je nauczycielka) odnośnie zarobków. Są to zarobki podstawowe, brutto- mogą różnić się nieznacznie w poszczególnych placówkach. Podejrzewam, że podobne zarobki są w przedszkolach.
LICENCJAT:
stażysta- 1794 zł
kontraktowy- 1838 zł
mianowany- 2077 zł
dyplomowany 2437 zł
MAGISTER
stażysta- 2039 zł
kontraktowy- 2099 zł
mianowany- 2384 zł
dyplomowany- 2799 zł
A tak na marginesie, to moja mama pracuje w przedszkolu (nie jest nauczycielem). Dyplomowane zarabiają około 2300 zł- 2500 zł
dla mnie rewelacja, zwazywszy ze nie pracuja 40 h/tyg., maja wolne w wakacje, ferie, swieta i weekendy i prawo do jesli sie nie myle 15 dni urlopu, ale i tak nie spotkałam jeszcze nauczyciela ktory by nie narzekał jak to mu zle :/
wrr ludzie maja po kilkadziesiat lat pracy i zarabiaja gorsze pieniadze i pracuja duzo wiecej godzi i maja tylko 26 dni urlopu
a nauczyciele dalej beda wlczyc bo im przeciez bardzo zle
Sprawiedliwości nie ma ;p na świecie
dobra macie rację- wasz nauczycielski wątek- generalnie nienauczyciele nie powinni się wtrącać w waszą ciężką pracę, ani też w wasze urlopy i pensję i inne narzekania, bo przecież wszyscy mają od was lepiej, więc generalnie jesteśmy bee
Cytat
Zuosnica
Cytat
agus007
Cytat
joasia_mi
Cytat
miamiu
Ja studiuję Pedagogikę Wczesnoszkolną i ostatnio dotarłam do informacji (podawała nam je nauczycielka) odnośnie zarobków. Są to zarobki podstawowe, brutto- mogą różnić się nieznacznie w poszczególnych placówkach. Podejrzewam, że podobne zarobki są w przedszkolach.
LICENCJAT:
stażysta- 1794 zł
kontraktowy- 1838 zł
mianowany- 2077 zł
dyplomowany 2437 zł
MAGISTER
stażysta- 2039 zł
kontraktowy- 2099 zł
mianowany- 2384 zł
dyplomowany- 2799 zł
A tak na marginesie, to moja mama pracuje w przedszkolu (nie jest nauczycielem). Dyplomowane zarabiają około 2300 zł- 2500 zł
dla mnie rewelacja, zwazywszy ze nie pracuja 40 h/tyg., maja wolne w wakacje, ferie, swieta i weekendy i prawo do jesli sie nie myle 15 dni urlopu, ale i tak nie spotkałam jeszcze nauczyciela ktory by nie narzekał jak to mu zle :/
wrr ludzie maja po kilkadziesiat lat pracy i zarabiaja gorsze pieniadze i pracuja duzo wiecej godzi i maja tylko 26 dni urlopu
a nauczyciele dalej beda wlczyc bo im przeciez bardzo zle
i od razu widac ze nie jestes nauczycielka...tak wlasnie wydaje sie wszystkim ktorzy nie ucza. to jest na prawde harowa, a te dzieci to juz nie wspomne;/ nie jest tak latwo jak sie kazdemu wydaje, przysc odbebnic lekcje i gotowe, ba jeszcze tyle wolnego, tylko jakbys sie zaminiela na tydzien pracy z nauczycielem, tak bys w dupe dostala ze wolalabys zarabiac 1300 siedziec w biurze i miec na wsyzstko wyjeb**ne. moim zdaniem,nauczyciele powinni zarabiac duzo wiecej. sa na pewno wyjatki, jak wszedzie, ze leja na to, ale ja tu nie o nich.
100% racji Agus007. Nauczyciel oprocz godzin wypracowanych w szkole ma drugie tyle papierow do wypelnienia i codziennie przynosi prace do domu. CODZIENNIE. Sprawdzanie zeszytów, wypelnianie dokumentow, planowanie zajec, przygotowywanie przedstawien... Matki mające 3 dzieci nie potrafia dac sobie z nimi rady, a nauczyciel musi sam jeden ogarnac 25, gardlo zdarte (a dodatek chorobowy po przepracowanych 20 latach? Kpina, zwazywszy na to, ze pierwsze objawy choroby krtani pojawiaja sie po dwoch latach pracy!), codzienne zmagania z dziecmi z najrozniejszych srodowisk, walka z rodzicami, ktorzy uwazaja, ze dzieci chodza do szkoly/przedszkola, i placowka ma ich wychowac, przeciez po cos to dziecko tam wyslali. A jak nauczyciel powie,zeby z dzieckiem popracowac to wielkie oburzenie, bo przeciez od tego jest szkola!
Cale te wolne weekendy, ferie i wakacje to praca, papierki i dokumentacja albo rady pedagogiczne i spotkania, kazde swieta to praca, bo trzeba przygotowac przedstawienia z dziecmi, wyjazdy wakacyjne to tez praca! Jesli jakas malolata zajdzie w ciaze na wyjezdzie to kto placi alimenty? no jak to kto, nauczyciel. Paranoiczne przepisy o niepodawaniu dziecku podstawowych lekarstw (w tym wody utlenionej), tematach wpisywanych roznymi kolorami do dziennika, to wszystko jest strasznie meczace i tak naprawde to sama praca w szkole to wierzcholek gory lodowej, cala reszta zajmuje nauczycielowi 3/4 czasu i to za marne pieniadze... Nie zrozumie kto nie uświadczy, zawód nauczyciela ma niski poziom poszanowania, a szkoda, bo czas dziecka w przedszkolu i szkole podstawowej to najważniejsze lata jego życia, które kształtują jego osobowość i wartości moralne na zawsze.
1
2
następna dyskusja:
