Kochana Mila82 - ja już swoje przepracowałam i jestem na zasłużonej, choć wcześniejszej emeryturze. Też mam dziecko, które wychowywałam samotnie, bo mój mąż zmarł, gdy syn miał 1,5 roku. I niestety byłam zmuszona pracować. I tez był żłobek przez pół roku, potem niania do 3 roku życia, potem przedszkole, szkoła. Nie masz pojęcia jak mi brakuje tych lat nie spędzonych razem z dzieckiem. Wiem, co mówię. Gdyby mąż żył, z pewnością zajęłabym się sama dzieckiem przez całe jego dzieciństwo.