Cześć Dziewczyny :) mam mały problem a zarazem bardzo trudny :d Mieszkam w mieścinie ( ok 70 tys. mieszkańców) gdzie 'tylko ludzie umierają'. Żadnych perspektyw,żadnej pracy, siedzę na bezrobociu i już nie wiem co ze sobą zrobić. Do byle warzywniaka potrzebują doświadczenia. Zarobki ok 900 zł za miesiąc - za byle jaką pracę. Moja mama 33 lata pracowała na poczcie- tylko ona nas utrzymywała (za 1200zł!) i co zwolnili ją wczoraj! Ja mam 22 lata, chłopaka, chciałabym już w sumie się usamodzielnić.On zarabia też marne grosze plus charuje za pięciu 6 dni w tyg,więc praktycznie się nie widzimy...Wynajem mieszkania kosztuje u nas 800zł, jeżeli udałoby mi się znaleźć pracę u mnie czyli za 900zł zostało by mi 100 zł na życie!
Moje pytanie jest takie jak to jest u was w tych większych miastach np Kraków, Warszawa, Wrocław z zarobkami? z poszukiwaniem pracy?- też trzeba szukać jej miesiącami aby zarobić chociaż te 1200zł?I jaki jest koszt wynajmu mieszkań mniej więcej. Chciałabym się stąd wyprowadzić bo na prawdę dłużej tak nie można :( Chyba, że wyjadę do Holandii, a tego trochę się boję :/
Nikt nie pomoże ?:(
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-09-28 21:21 przez madziak8909.