1 minutę temu
1 minutę temu
2 minuty temu
3 minuty temu
4 minuty temu
wczoraj o 22:36
22.05 o 7:31
11.05 o 20:11
wczoraj o 19:25
wczoraj o 15:43
1
2
W odzieżówce i nie tylko, ogólnie w handlu , sprzedaży to chyba jasne że wszystko kręci się wokół pieniędzy, i musisz się <moderacja - wulgaryzm> żeby coś osiągnąć, w pracy jest to normalne, ludzie za granicą pracują po 10-12/h żeby zarobić i jakoś żyją, a to czy skończyłaś studia nie ma w tym momencie żadnego znaczenia jak widać bo pracy i tak nie masz...
W wielkich sieciówkach czuj się jak w wielkich korporacjach to jest jedno i to samo, i powiem Ci jedno , na swoim przykładzie, Ty masz 23 lata i zapewne dobrze się masz, ja mam 20 lat , po roku pracy w biurze o której marzysz" :) ja przez cały grudzien tamtego roku nie mogłam chodzić , siedzieć , ani się wykąpać bo dzięki mojej zajebistej pracy w biurze mam teraz takie problemy z kręgosłupem , że mała głowa chociaż nigdy nie miałam żadnych problemów z nim i nawet skrzywienia kręgosłupa:).
Uwierz, też tak kiedyś myślałam , dopuki nie spróbowałam pracy w biurze przy komputerze z niby wypprofilowanym fotelem.
Życzę Ci oczywiście jak najlepiej , ale praca w biurze jest najnudniejszą na świecie... i niesie za sobą poważne konsekwencje bo jak nie kręgosłup , to zapalenie mięsnia itd, dużo czynników prowadzi do różych chorób, ale najgorszym czynnikiem jest właśnie siedzenie, i wiem być może dla Ciebie i innych może być wspaniała bo każdy jest innym człowiekiem , ale miałam potrzebę podzielenia się swoimi doświadczeniami, bo czasami takie marzenia mogą być złudne.. :)
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-01-23 00:42 przez [moderator].
Cytat
kasiula08
Dziś. Pracowałam tam od 22 listopada. Znana sieciówka odzieżowa. Byłam na okresie próbnym. Jak przeszłam rozmowę kwalifikacyjną to myślałam, że Pana Boga za nogi złapałam taka byłam przeszczęśliwa! Niby na pół etatu, ale niby z dopracowaniem do całego. Wysokie premie. Pomyślałam, że to nic, że będę dojezdżać autem 35km, dam radę..No i się zaczęło, grafik układany raz na tydzien, zmieniamy w tygodniu z dnia na dzień. W wolną niedziele o 13 telefon "Gdzie Ty jesteś! Grafik się zmienił, powinnaś być w pracy na 13!". Musiałam jeździć na 5, 6 godzin, nie zarabiałam na paliwo. Żadnych "próśb" co to grafiku, nie będa się dostosowywać. "Jak chcesz tu pracować to się musisz poświęcić" - słyszałyśmy. Mój facet wściekły mówił, że absolutnie mam nie podpisywać nowej umowy. A jaki magazyn! A jakie dostawy! Praca normalnie jak na prasie w zakładzie produkcyjnym, na czas, na wyścigi, w pocie czoła..Powiedziałybyście? Że w odzieżówce! I gdy zaczęłam się zastanawiać czy przedłużać to wręczono mi wypowiedzenie. Siedze i myślę...Z jednej strony się cieszę..wyzysk..z drugiej..co ja będę w domu robić?! Niepamiętam kiedy byłam bezrobotna...Gdzie tu pracy szukać, w galeriach, w sieciowkach, każda taka..na pół etatu na umowe zlecenie, byle tylko nie dopłacić do pracownika 10groszy..Wy jesteście zadowolone z pracy w którejś z
sieciówek??
Cytat
kasiula08
Dziś. Pracowałam tam od 22 listopada. Znana sieciówka odzieżowa. Byłam na okresie próbnym. Jak przeszłam rozmowę kwalifikacyjną to myślałam, że Pana Boga za nogi złapałam taka byłam przeszczęśliwa! Niby na pół etatu, ale niby z dopracowaniem do całego. Wysokie premie. Pomyślałam, że to nic, że będę dojezdżać autem 35km, dam radę..No i się zaczęło, grafik układany raz na tydzien, zmieniamy w tygodniu z dnia na dzień. W wolną niedziele o 13 telefon "Gdzie Ty jesteś! Grafik się zmienił, powinnaś być w pracy na 13!". Musiałam jeździć na 5, 6 godzin, nie zarabiałam na paliwo. Żadnych "próśb" co to grafiku, nie będa się dostosowywać. "Jak chcesz tu pracować to się musisz poświęcić" - słyszałyśmy. Mój facet wściekły mówił, że absolutnie mam nie podpisywać nowej umowy. A jaki magazyn! A jakie dostawy! Praca normalnie jak na prasie w zakładzie produkcyjnym, na czas, na wyścigi, w pocie czoła..Powiedziałybyście? Że w odzieżówce! I gdy zaczęłam się zastanawiać czy przedłużać to wręczono mi wypowiedzenie. Siedze i myślę...Z jednej strony się cieszę..wyzysk..z drugiej..co ja będę w domu robić?! Niepamiętam kiedy byłam bezrobotna...Gdzie tu pracy szukać, w galeriach, w sieciowkach, każda taka..na pół etatu na umowe zlecenie, byle tylko nie dopłacić do pracownika 10groszy..Wy jesteście zadowolone z pracy w którejś z sieciówek??
Hej tez pracowałam w sieciówce z ubrankami dla dzieci (nie będe głosno mowiła co za sklep ale chyba każda sie domyśla). Bylo dokładnie tak jak mowiłas, towaru zawsze góra, towar zjeżdżał co 2-3 dni raz mniej raz wiecej, zawsze w godzinach pracy kiedy było największe natężenie, trzebabylo to wszystko posprawdzać jak najszybciej, wprowadzić na magazyn. do tego obsługa klienta, jak były 2 osoby na sklepie to bylo dobrze (ale to zazwyczaj przez 3 godz.) Kierowniczka tylko krzyczała, wymagała, płacili marne grosze (nawet nie najnizszą krajową !!!) miały być premie, było to może z 50 zł...żal. Zakaz siadania, opierania sie nic, trzebabyło stać czasem po 12 godz (jak jakaś odeszla to nawet wiecej) na nogach, masakra. Odeszłam po 2,5 miesiącach po tym jak pilnie potrzebowałam wolnego i sie nie zgodzili....A co do pracy biurowej to myśle że to zalezy od organizmu, ja miałam kiedyś skrzywienie kregoslupa i wadę postawy i pracuje w biurze już 3,5 roku. Jeśli krzesło jest dobrze wyprofilowane (a moje obecne takie jest) to nie powinnaś odczuwać bólu kregosłupa. Moze to jak juz wspomniałam zależy od odpornosci organizmu, jedyne co to oczy bola jak cholera po calym tygodniu i przez to mam częste bole glowy, ale nie narzekam bo wiem ze mega ciężko o pracę. Głowa do gory trafi Ci sie w końcu dobra praca, ja też nie od razu tam trafiłam :)
Cytat
B-Mona
Hej tez pracowałam w sieciówce z ubrankami dla dzieci (nie będe głosno mowiła co za sklep ale chyba każda sie domyśla). Bylo dokładnie tak jak mowiłas, towaru zawsze góra, towar zjeżdżał co 2-3 dni raz mniej raz wiecej, zawsze w godzinach pracy kiedy było największe natężenie, trzebabylo to wszystko posprawdzać jak najszybciej, wprowadzić na magazyn. do tego obsługa klienta, jak były 2 osoby na sklepie to bylo dobrze (ale to zazwyczaj przez 3 godz.) Kierowniczka tylko krzyczała, wymagała, płacili marne grosze (nawet nie najnizszą krajową !!!) miały być premie, było to może z 50 zł...żal. Zakaz siadania, opierania sie nic, trzebabyło stać czasem po 12 godz (jak jakaś odeszla to nawet wiecej) na nogach, masakra. Odeszłam po 2,5 miesiącach po tym jak pilnie potrzebowałam wolnego i sie nie zgodzili....A co do pracy biurowej to myśle że to zalezy od organizmu, ja miałam kiedyś skrzywienie kregoslupa i wadę postawy i pracuje w biurze już 3,5 roku. Jeśli krzesło jest dobrze wyprofilowane (a moje obecne takie jest) to nie powinnaś odczuwać bólu kregosłupa. Moze to jak juz wspomniałam zależy od odpornosci organizmu, jedyne co to oczy bola jak cholera po calym tygodniu i przez to mam częste bole glowy, ale nie narzekam bo wiem ze mega ciężko o pracę. Głowa do gory trafi Ci sie w końcu dobra praca, ja też nie od razu tam trafiłam :)
Cytat
paskudnik28
czy to nie przypadkiem RESERVED?
Moja koleżanka pracowała w butach Ecco i bardzo jej się podobało. Mówiła, że jest spoko, a klientów mało, bo buty drogie ;) Teraz moja kuzynka też pracuje w Ecco i sobie chwali. Raz na jakiś czas może sobie nawet wziąć buty za darmo.
nie wiem czy cie pociesze ale ja pracowalam w sklepie. zwolnii mnie pierwszego dnia swiat i do dzis nie zaplacili i nie zamierzaja.... ;/ i nic z tym zrobic nie moge co najlepsze
Cytat
blondyneczka_UK
nie wiem czy cie pociesze ale ja pracowalam w sklepie. zwolnii mnie pierwszego dnia swiat i do dzis nie zaplacili i nie zamierzaja.... ;/ i nic z tym zrobic nie moge co najlepsze
Dlatego jestem "sobiepani".Samozatrudnienie jest w tych czasach ok.
a ja w poniedzialek zwolnilam sie sama:) i jestem przeszczesliwa. Pewnie ze orzydalaby sie kasa ale prace sie znajdzie a nie dam sie wykorzystywac jakiemus idiocie, ktory zatrudnia kolezanke tesciowej i ja musze wszystko robic bo ona jest "przyjaciolka rodziny" i tak ona siedziala i pila kawe a ja gonilam do klientow. a jak tylko sie odezwalam to slyszalam tylko ze ona ejst "przyjaciolka rodziny i mam sie nie czepiac". Wychodzila z pracy kiedy chciala i nic nie robila wiec sie zwolnilam z dnia na dzien bo umowe oczywiscie mialam zlecenie a ona caly etat. Chociaz ja tez jak na caly etat pracowalam.
Jak tak czytam to musimy sobie klan bezrobotnych zalozyc:)
Ja też szukam obecnie pracy...Moi znajomi oraz kuzynka pracują w sieciówkach w Bonarce (Kraków) i są zadowoleni. Wypłata w terminie, fajni ludzie, klimat (podobno) :)
Cytat
aloimolafanti
, po roku pracy w biurze o której marzysz" :) ja przez cały grudzien tamtego roku nie mogłam chodzić , siedzieć , ani się wykąpać bo dzięki mojej zajebistej pracy w biurze mam teraz takie problemy z kręgosłupem , że mała głowa chociaż nigdy nie miałam żadnych problemów z nim i nawet skrzywienia kręgosłupa:).
Uwierz, też tak kiedyś myślałam , dopuki nie spróbowałam pracy w biurze przy komputerze z niby wypprofilowanym fotelem.
Życzę Ci oczywiście jak najlepiej , ale praca w biurze jest najnudniejszą na świecie... i niesie za sobą poważne konsekwencje bo jak nie kręgosłup , to zapalenie mięsnia itd, dużo czynników prowadzi do różych chorób, ale najgorszym czynnikiem jest właśnie siedzenie, i wiem być może dla Ciebie i innych może być wspaniała bo każdy jest innym człowiekiem , ale miałam potrzebę podzielenia się swoimi doświadczeniami, bo czasami takie marzenia mogą być złudne.. :)
1
2
następna dyskusja:
