Witam wszystkich ciepło,
Mam pewien problem. A mianowicie, dostałam się do pracy do przychodni jako rejestratorka medyczna, a potem będę miala dodatkową funkcję przy lekarzu.Kwestia rozchodzi się o to, że czuję się nieakceptowana i obgadywana ( zwłaszcza przez jedną, która pracuje tu 17 lat).Mam wrażenie, że co bym nie zrobiła to jest źle. Jestem nowa i jeszcze nie umiem być taka "szybka" jak one.Popełniam błędy, albo zdarzy mi się o czymś zapomnieć. Jedna Pani co mnie szkoli przychodzi rano a ja na popołudnie, więc mijamy się. Za to, często jestem z tą Panią (17 lat pracy) i czuję, że mnie obserwuje, bierze pod lupę, a jak coś zapytam to odpowie z łaską i widzę jej minę.Przy niej stresuję się i właśnie popełniam błędy. Ona następnie przekazuje wszystko Pani ze szkolenia i ta co drugi dzień mówi mi " nie masz komunikacji z dziewczynami " ( chodzi o jedną, bo z innymi jestem w dobrych relacjach), to za chwilę słyszę, że burdel narobiłam w kartach pacjentów...
Zamiast cieszyć się z tej pracy, bo mi sie bardzo podoba to czuję presję i stres zwłaszcza pracując z tamtą Panią..;(((((((((((( płakać mi się chce.;((( one chyba uważają, że jak wytłumaczą mi raz to nie powinnam popełniać błędów a drugie nie chce pytać, bo zaraz powie drugiej, że nie jestem pełni samodzielna:( i tak wraca kółko Macieja..:(( Czy miałyście podobne sytuacje, czy naprawdę coś ze mną jest nie tak:((
Najgorsze jest to, że ona siedzi cicho, odpowie mi na pytanie,momentami z tą "miną" a potem rozgaduje tej od szkolenia.Jestem tam miesiąc, mozna powiedzieć, że troszkę miałam przyspieszone szkolenie, bowiem szef mi powiedział, że ode mnie zależy jak sobie przyswoje nowe informacje i naukę.
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-02 07:42 przez katek28.