jak byłam jeszcze nastolatką też chciałam w ten sposób dorabiać i namówiłam moją mamę na wpłatę kasy "na materiały" i niestety przysłali mi broszurkę jak otworzyć własną firmę zajmującą się "montażem i dystrubucją". Generalnie ciężko chyba znaleźć uczciwego zleceniodawcę w składaniu długopisów.. szkoda, że byłam taka głupia jako nastolatka.. No ale nic, człowiek się uczy na błędach, teraz się już tak nie napalam, tylko 500 razy wszystko sprawdzam :)