Cześć, chciałam zapytać czy któraś z szafowiczek miała kiedyś poprawkę z jakiegoś przedmiotu. Interesuje mnie to ponieważ, dziś wredna nauczycielka wystawiła mi 1 na koniec, a uważam, ze nie należy mi się ona.. Chodzę na korepetycje i moja pani uważa, ze bez problemu zdam maturę z tego języka.
Chciałabym napisać odwołanie do dyrekcji i chciałabym jeszcze prosić o nie uczestniczenie Pani od angielskiego na moim egzaminie.
Czy którąś miała taki przypadek? jest to dla mnie bardzo ważne i proszę nie pisać, ze nie uczyłam się, bo jedyne co mam to zaległości z gimnazjum, gdyż nie miałam j.angielskiego, ale umiem cały materiał z książki, przerabiałam go kilka razy, ale na sprawdzanach pojawiają się zawsze np wykorzystania czasu ze słówkami na których tracę punkty, gdyż nie były one podane w podręczniku czy na lekcji.
Proszę o radę.