oryginal ;) to jest naprawdę dobry powód ;D
Cytat
PatrycjaForsycja
po co? Teraz widzę że studia nie zawsze się przydają, często w ogóle mijają się z rzeczywistością a już w ogóle nie uczą tego czego oczekują pracodawcy.
Czemu studiowałam? Chciałam mieć pracę, lepszą pracę, wyższą pensję, poszerzać horyzonty, rozwijać swoje zainteresowania... Niestety studia mimo że ciekawe same w sobie uważam za minimalnie przydatne w życiu, w pracy zawodowej, nie do końca pozwoliły mi rozwinąć się w tym kierunku w którym chciałam. Musiałam dokształcać się na kursach, szkoleniach aby zdobyć niezbędne kwalifikacje- powinnaś to zawrzeć w swojej pracy bo to coraz większy problem dziwnych uczelni i coraz to dziwniejszych kierunków które kształcą kolejnych bezrobotnych :D
dzięki ;)
W pracy zamierzam oczywiście poruszyć i te negatywne aspekty studiowania-ale chciałabym żeby było tak pół na pół z dobrymi stronami .
Bo jak rozmawiałam ze znajomymi to pomimo tego,ze tytuł mgr nie jest tak ważny jak dawniej , to mało kto żałuje swojej decyzji o pójściu na studia ;)
Studia dają różne możliwości..nawet samo to,ze można się "wyrwać" z domu i spróbować samodzielności - w jakiś sposób nas rozwija.Doświadczenia i praktyki zdobyte na studiach też nie idą w las .
Można dokształcać się potem do woli na różnych podyplomówkach , zapisywać się taniej na kursy (ja mam tego trochę bo u mnie w szkole zawsze były świetne promocje i można było zrobić kurs za mniej niż połowę normalnej ceny lub całkiem za darmo ) ... no i ogólnie-skosztowanie tego "studenckiego życia" ;)
Założyłam,ze praca będzie dotyczyła i tych stron negatywnych (o których każdy wie)i tych pozytywnych (które wiążą się przede wszystkim z naszym rozwojem ..hmm.. duchowym ;D ,zdobywaniem doświadczeń i znajomości -
czyli o rzeczach .."przyziemnych" ,o których tak naprawdę , nie myślimy -bo przysłania je nam ta czarna wizja :"mgr to dziś nic " ).
Chciałabym żeby wyszło w miarę optymistycznie a nie zniechęcająco ;)
Ale o końcowym efekcie jeszcze pomyślę -na razie mam tyko taki ogólny plan "działania" ;) a jak wyjdzie -okaże się w praniu .