Cytat
Kaliina
martus, nazwałas ją hipokrytką a według mnie to obraźliwe.
Po prostu to co piszesz jest według mnie własnie stereotypem i jest to jak najbardziej na temat. Natomiast Twoja wypowiedź średnio bo wątek jest os tudiach prywatnych.
Wracając do tematu- uczelnia uczleni nierówna. jak widac niektórzy na super dziennych studiach moga nie robić kserówek i korzystac z książek po kuzynie, mają mało zajęć i potrzebują tylko na bilet i drożdżówkę a inni przez pięc lat od rana do wieczora musza siedzieć na uczelni, jeździć po bibliotekach, kupować książki itp.
Wydajesz się być urażona bardziej, aniżeli osoba, do której te słowa skierowałam. Jesteś jej pełnomocnikiem?
Jeżeli ktoś pisze, że każdy student dzienny ma bogatego tatusia, a potem sam zaczyna mówić o stereotypach to dla mnie hipokryta. Bo to właśnie, że wszyscy dzienni studenci są na utrzymaniu rodziców jest stereotypowe. Znasz w ogóle znacznie tego słowa (hipokryzja) skoro uważasz je za tak obraźliwe?
A z czego ja mam robić kserówki? Notatki potrafię zrobić sama, ewentualne materiały, w dobie internetu można zeskanować i przesłać na pocztę - dziwne, że tego nie wiedziałaś.
Gdzie ja napisałam, że mam mało zajęć? I co złego w tym, ze mam książki od kuzyna? Po co mam kupować nowe? (nie licząc tych, gdzie istotnie zmienił się stan prawny), ustawy drukuję sama w domu, bo mam dostęp do LEX'a. Po bibliotekach zacznę chodzić za rok, kiedy zaczną mi się seminaria magisterskie. Póki co wszystkie potrzebne materiały do egzaminów mam pod ręką.
Faktycznie, studiując prawo na Uniwersytecie mam "baaardzo" łatwo, po prostu nie wiem już co robić ze swoim czasem wolnym, tyle go mam...
Zejdź ze mnie kobieto, bo Twoje "argumenty" są śmieszne :)
Ja nigdzie nie napisałam, że studia na uczelniach prywatnych są gorsze - zresztą przeczytaj mój pierwszy post w tym wątku, a Ty zaczynasz mi wytykać, że
moje studia są gorsze, bo nie robię kserówek - ile Ty masz lat?
12? Bo argumenty na tym poziomie mniej więcej.
Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-01-22 13:17 przez martuuus.