czesc dziewczyny, mam pewnien problem z facetem od informatyki. otoz tydzien temu byla poprawa, ktorej nie udalo mi sie zaliczyc, no i nastepny termin poprawy byl przydzielony na za tydzien. pytalam sie 3 razy, czy aby napewno termin poprawy jest ten ktory podal, i czy nie ulegnie zmianie. wyobrazcie sobie ze wczoraj przychodze z kumpela (ona tez miala poprawke), a tutaj okazuje sie ze goscia nie ma, bo ponoc na swojej stronie internetowej zamiescil informacje ze termin poprawy ulegl zmianie i byl 3 dni temu. myslalam ze mnie krew zaleje. w takim razie napisalysmy do niego maila dot. innego terminu poprawy. a on z wielka laska i oburzeniem odpisal nam, ze trzeba bylo sledzic jego strone, i ze mozliwosci poprawy juz nie ma. no i nie wiemy co mamy zrobic w tej sytuacji, przeciez to logiczne, ze wstawilybysmy sie te 3 dni wczesniej, byleby tylko to poprawic. jestem na 1szym roku ekonomii, jezeli tego nie zalicze bede musiala wykupic warunek(15h, czyli 150zl) a na dzien dzisiejszy jestem kompeltnie splukana. wiem, ze po czesci jest to nasza wina, ze nie sprawdzilysmy'aktualnosci' na jego stronie internetowej, ale inaczej sie przeciez umawialismy!;/ czy mozemy sie jakos odwolac w tej sytuacji? zaznacze ze oddanie indeksow mamy dopiero 18lutego.
a tymbardziej irytuje mnie fakt, ze bede musiala miec warunek z takiego banalnego przedmiotu jakim jest informatyka!
a tymbardziej irytuje mnie fakt, ze bede musiala miec warunek z takiego banalnego przedmiotu jakim jest informatyka!
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-10 12:36 przez jaskaaa.