Jeśli nie możesz otworzyć całkiem ust, czyli masz szczękościsk, to biegiem na pogotowie/do dentysty, nie ma na co czekać, antybiotyk i przeciwbóle i może coś się zaradzi, samo nie przejdzie Ci na pewno, a może się zrobić duuużo gorsze świństwo. Spróbuj płukać parę razy dziennie dentoseptem, bo może masz stan zapalny, nie zaszkodzi, a mi np pomogło. Jeśli to nic nie da, to do chirurga szczękowego i rwanie, no niestety. Wyrywanie nie jest najprzyjemniejsze, wiadomo, pocierpisz trochę (samo w sobie nie boli, bo to taka mini-operacja, znieczulenie, te sprawy), ale lepsze to, niż cierpieć tygodniami.
Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-09 00:58 przez madziutex.