Hej ,
Skonczylam przedwczoraj magiczna "40" - trzymam sie fizycznie niezle ,ale psychika mi siada (musialam zamknac swoj fast -food ,bo zabraklo mi juz kasy ,a mrozy zabraly klientow:(siedze i musssk mi peka co dalej .Mam niewielka ilosc srodkow - zastanawiam sie nad kupowaniem i sprzedawaniem ubran.Moze ma ktoras jakies doswiadczenia w tym temacie ,albo inny pomysl ?
Bede wdzieczna
egh...rozumiem i współczuję. Też jestem bez pracy i szukam jakiegoś pomysłu na własny biznes. Ale co racja to racja na szafie się nie dorobisz a własny sklep...cóż trzeba mieć spore środki