ja bym nie dała rady bez opuszczania nóg na ziemie ;]
mam juz 9 dni za soba..znajac siebie wiem ze zbyt długo nie wytrzymam, pewnie dopoki nie dostane miesiaczki:/ jednak tez nie mam zamiaru do konca wytrzymac..zalezy mi bardziej na spalaniu tluszczu z brzucha...od jakiegos czasu ograniczalam jedzenie, a od tygodnia calkowicie wyrzucilam z jadlospisu chleb, cukier oraz inne tuczace produkty..jem duzo owsianek, jogurtow, na obiad przewaznie zupy (normalnie gotowane, nawet z ziemniakami czy makaronem). nie mam zamiaru robic jakis radykalnych diet czy glodowek..zalezy mi na racjonalnym odzywianiu zeby potem nie bylo efektu jojowca ;]
cwiczenia z 6 weidera mam nadzieje ze chociaz troche mi wzmocnia brzuch, zeby potem nie miec flaka obwislego ;)
do tego jeszcze codziennie krece hula hop, 30-40 min bo jak na razie nie daje rady wiecej ;D mam jeszcze w planie dorzucic basen czy szybkie spacery, ale to moze jak sie ociepli..
mam nadzieje ze moje wysilki na cos sie zdadza i uda mi sie pozbyc mojej zmory, czyli brzuszka :)
zycze powodzenia i wytrwalosci wszystkim dziewczyna :)