Dziewczynki podbijam temacik! :)
Generalnie jestem maniaczką brzuszków, od jakichś 2 lat jak nie zrobię serii to jestem chora i mam wyrzuty sumienia. Tylko jak jestem w pracy za granicą to jakoś ciężko, bo człowiek po 13h pracy ma dość... to tylko 3 mce ;)
W listopadzie robiłam 8 abs i legs, ale rpzerwałam bo miałam wyjazd. Od kilku dni (jakieś 6,7) robię abs i buns. Na początku buns dość ciężko, ale na 3 dzien już jest ok w miarę.
Moja rada: róbcie dokładnie i nie patrzcie na tempo faceta w niebieskich gaciach, bo to bezsensowne. Możecie nawet powoli, a ilość można zwiększać codzień. Najlepiej sobie liczcie, bo wtedy nie skupiacie się na bólu (!!) a na liczeniu :)) Szczególnie przy abs, bo kark boli niemiłosiernie i na początku i potem też, nieuniknione...
Ja mam pytanie do kogoś kto robił buns. Póki co zauważyłam, że moje pośladeczki są bardziej twarde i ujędrnione, ale zastanawiam się czy one mi się uniosą, czy urosną i zrobią ze mnie karykaturę,..