Cytat
blacklilith
Cytat
ilayla
jaki był wynik USG? ile razy robiono Ci to USG?
masz nadwagę/tendencję do tycia (szczególnie w okolicy brzucha)?
masz nadmierne owłosienie?
wypadają Ci włosy z głowy?
masz trądzik? skórę łojotokową?
najważniejsza kwestia: miałaś robione badania hormonalne?
Nie ma reguły na te objawy,
Nie mam tendencji do tycia jestem wysoka i normalnej budowy ,
nie wypadają mi włosy
nie mam trądziku i skory łojotokowej,
a mam policystyczne jajniki
oczywiście, że nie ma reguły, ale jak ma się zaburzoną gospodarkę hormonalną to z reguły jednak podobne objawy występują :)
ale ok, już zacznę swój wywód:
ostatnio PCOs zrobiło się niesamowicie modne i lekarze sypią diagnozami jak z rękawa, praktycznie bez żadnych badań. wiele jest przypadków, kiedy to kobiety słyszą: ma Pani PCOs, po czym się okazuje, że wcale nie - tylko niepotrzebnie się baby naraża na stresy. Wnerwiają mnie takie konowały, bo przy PCOs ginekolog ma szansę sporo zarobić- w końcu pacjentka pojawia się u niego ze 3-4 razy w roku,
po 1. PCOs to nie choroba, tylko schorzenie - nie można jej w żaden sposób nabyć, nie można się jej pozbyć. Tak jak ZESPÓŁ downa, ZESPÓŁ Tourette'a, tak samo ZESPÓŁ policystycznych jajników nie jest uleczalny - "leczenie" polega tylko i wyłącznie na hamowaniu objawów.
po 2. kobieta ze zdiagnozowanym PCOs nie ma szans być
bezpłodna - w końcu ma jajniki! może być ewentualnie
niepłodna - a jak wiadomo z niepłodnością można walczyć, często się zdarza, że kobiety mające PCOs rodzą dzieci.
po 3. nieleczone PCOs może powodować raka endometrium, raka szyjki macicy, raka piersi, cukrzycę, choroby układu krążenia - dlatego ważne są regularne badania.
Jak widać google nie gryzą, a kobiety z PCOs nadal nie mają podstawowej wiedzy o swojej "chorobie" ;)