Cytat
marrta
Cytat
faustowa
Także twoi rodzice - za przeproszeniem - to <moderacja>.
Przepraszam za offtop ale to jest przegięcie... Jacy by nie byli to są jej rodzice, jak możesz w ogóle coś takiego mówić?... Powiedziałabyś tak komukolwiek w twarz...? Kozak w necie...
Miałam już do czynienia z takimi ludźmi i nic nie przemawia za "jacy by nie byli to są jej rodzice". No dobra, niech ona ma do nich szacunek - ja nie muszę. Moja koleżanka pochodzi z patologicznej rodziny - oboje rodzice alkoholicy, dużo dzieci, ona najstarsza - ale mimo, że chodziła w starych ubraniach była wybitną uczennicą i starała się do czegoś dojść. Niestety rodzice mojej koleżanki, której tata odziedziczył firmę po swoim ojcu, a matka po prostu doczepiła się do interesu małżeństwem nie uważają tak i kiedyś, gdy u tej drugiej byłam jej tata powiedział coś w stylu:
" Gdzie idziecie? <odpowiedziałyśmy> Ale we dwie czy z tym brudasem od <nazwisko>? ". W pierwszej chwili mnie zatkało, ale potem spytałam czy zamierza zapuścić wąsa, wymyślić charakterystyczny gest i mordować niewinnych w przyszłości, bo ma świetne zadatki na faszystę czystej krwi.
To, że inni mają lepiej nie daje im prawa do krytykowania tych, co mają gorzej. A w jej przypadku to dotyczy to banału w postaci miejsca zamieszkania.