Cytat
Rozspiewana
Do ślubu jak najbardziej.
Poza względami zdrowotnymi (możliwość złapania jakiejś choroby, o HIV nie wspominając...) do końca życia będziesz meć swiadomość (i Twój mąż), że jesteś TĄ JEDYNĄ.
Co powie Twój przyszły mąż, kiedy wasze dzieci zapytają: "jaka była mama gdy miała -naście lub -dzieścia lat?"? Chciałabyś, żeby Twoje wasze dziecko usłyszało wtedy: "No... wiesz... Miała kilku facetów zanim mnie poznała, nie miała hamulców moralnych"? Nie sądzę.
Jeśli ktoś chce, to się uda. ;)
Co do "niepasowania": po 1. jeśli facet nie jest impotentem a kobieta jest prawidłowo zbudowana to nie ma możliwości by się nie dopasowali. Narządy rozrodcze są tak "skonstruowane", że się dopasują, już się o to nie martwcie. Poza tym drugiego człowieka (w kwestii nie tylko seksualnej z resztą) uczy się przez całe życie. ;)
po 2. jeśli dla kogoś seks jest najważniejszy i stawia między słowem "miłość" a "seks" znak równości... To pozostaje mi tylko współczuć. :(
Czyli dla Ciebie dziewczyna, która miała kilku facetów NA PEWNO nie miała hamulców moralnych ? A wiesz, ze HIV może zarazić się noworodek od swojej matki ? Ranna osoba, której rana miała styczność z krwią osoby chorej na HIV ? Nie mieszkamy w części Afryki, gdzie 90 parę % ludzi jest chorych na HIV. Oczywiście, jeśli uprawia się seks z większą ilością facetów, jest większe prawdopodobieństo (ale ciągle małe). I Ty się uważasz za osobę dobrą, skoro z góry zakładasz, że ktoś miał złe zamiary ? Seks to sprawa indywidualna, jeśli ktoś chce poczekać do ślubu - ok, jeśli nie widzi takiej potrzeby - ok. I istnieje coś takiego jak "niedopasowanie" pod względem fizycznym; kobieta może być "ciasna", że się tak wyrażę, a chłopak może mieć spore przyrodzenie, więc mają małe trudności. Nawet temperamentem mogą się różnić, wtedy polecam pójść na kompromis. Zgadzam się z jednym- seks nie jest ważniejszy od uczucia łączącego dwie osoby :).