Witaj

Oglądasz forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Będąc niezarejestrowanym, nie możesz wypowiadać się w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji, co umożliwi Ci pisanie postów, zakładanie wątków, zamieszczanie zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Szukaj na forum:
Obecnie rozmawiamy o:

NEONOWY PROBLEM

1 minutę temu

Laptop h/n ? Kupować ?

1 minutę temu

Jak to sprać ?! HELP !

2 minuty temu

Szafa.pl na Facebooku
Szafa poleca
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki
Załóż konto
Odpowiedz
1 2 ... 6 7 8 -->
Status: zweryfikowana
Posty: 23
Goście weselni
24 sty 2012 - 15:37:56

Mam zagwozdkę i liczę, że się wypowiecie.

Zaczynam się powoli zastanawiać nad swoim weselem.
Wczoraj orientacyjnie podliczałam sobie liczbę gości. Mam dużą rodzinę, ale jest fajna, zgrana i nie wyobrażam sobie, że kogokolwiek mogłoby zabraknąć w tym ważnym dla mnie dniu.
Po zsumowaniu wszystkich okazało się, że wypada nam robić wesele na ok. 150 osób. Tyle że .... około 40 - 50 osób są to tak zwane "osoby towarzyszące".
Zastanawiam się, czy któraś z Was była kiedyś na weselu, na które para młoda nie zapraszała osób towarzyszących.
Nie chcę mieć na weselu kompletnie obcych mi ludzi (chłopaków kuzynek, często branych na doczepkę, bo nie ma z kim iść, etc).
Mam w rodzinie bardzo dużo młodych ludzi, będących w podobnym wieku i co najważniejsze, zgranych, dlatego zastanawiam się, czy nie zaprosić ich pojedynczo?
A jak jest z Wami? Czy mając te 17, 20 czy 22 lata i chłopaka, poczułybyście się urażone, zlekceważone, gdybyście dostały pojedyncze zaproszenie na ślub?

Nie wiem, czy jest to dobry pomysł, rozważam go na razie zupełnie abstrakcyjnie i jestem ciekawa Waszego zdania.
Z drugiej strony, gdybym miała rzeczywiście zapraszać ten tłumek obcych ludzi, chyba zastanowię się nad inną formą całej imprezy. ;-)


EDIT
Nie rozumiem agresywnych wypowiedzi kilku dziewczyn - po prostu pytam o zdanie.

Poza tym, może wyżej nieco niedokładnie się wypowiedziałam, a że większość dziewczyn nie czyta całej dyskusji - sprostuję tutaj.
Nie wyobrażam sobie na przykład, żebym miała nie zaprosić bliskiej kuzynki z narzeczonym. Ale już zapraszanie szesnasto- czy siedemnastolatek z partnerami uważam za lekką przesadę - wybaczcie. W tym wieku chodziłam na wesela sama i doskonale się bawiłam, chociażby z tatą czy z kuzynami.
Wiele osób zarzuca mi tutaj skąpstwo - nie chodzi o to, że z powodu kosztów chcę redukować liczbę gości weselnych.
Nie chciałabym po prostu mieć w tym tak ważnym dla siebie dniu tłumu obcych ludzi dookoła.
Przyjaciółka opowiadała mi, jaki dyskomfort czuła, kiedy w dniu ślubu przyjmowała życzenia od obcych sobie ludzi. Tego się właśnie obawiam, bez względu na to, jak fajni mogą się okazać partnerzy moich gości.

Większość dziewczyn, które piszą tutaj, że nie ruszą się na wesele bez chłopaka, idzie na to wesele chyba nie ze względu na państwa młodych, ale żeby się zabawić, jak na pierwszej lepszej potańcówce - tak to dla mnie wygląda.

I podsumowując ten elaborat - najlepszym pomysłem będzie chyba oddzielny obiad dla najbliższej rodziny i impreza dla młodzieży (niech będzie, z osobami towarzyszącymi, ale już w bardziej neutralnej sytuacji). ;-)



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-01-24 17:47 przez madameEmi.

Odpowiedz Cytuj
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Aby się zarejestrować lub zalogować kliknij tutaj

następna dyskusja:

prezent na ślub cywilny?