Drogie Szafowiczki,
mam mały problem i chciałabym zasięgnąć Waszej porady. W czerwcu wychodzę za mąż i za ok. miesiąc chcielibyśmy pomału zacząć rozsyłać zaproszenia. Większość gości to osoby 18+ więc jak wiadomo, będzie widniało 'wraz z osobą towarzyszącą'. Problem polega na tym, że kuzyn mojego Narzeczonego (23 l., tak jak i my), póki co nie ma dziewczyny, a więc teoretycznie osoby towarzyszącej. Póki co, bo z tym bywa zmiennie ;) Ale do rzeczy. Kuzyn cały czas utrzymuje, że w takim razie przyjdzie z kolegą. Jak się na to zapatrujecie? Może to ja jestem jakaś staroświecka, ale dla mnie osoba towarzysząca to druga połówka osoby zaproszonej lub np. dobry kolega/przyjaciel w przypadku gdy dziewczyna nie ma faceta i odwrotnie. Generalizując zabiera się osobę płci przeciwniej żeby mieć z kim potańczyć itd. No chyba, że ktoś jest w zwiąku homoseksualnym, ale to już osobny temat i nie dotyczy to kuzyna ;) Tak więc wolelibyśmy, żeby kuzyn wziął np. dobrą koleżankę lub nikogo, jeśli nadal będzie singlem, a nie będzie chciał zapraszać żadnej koleżanki. Dodam jeszcze, że owy kolega, którego kuzyn ewentualnie chciałby zabrać, ma 34 lata, nie należy do grona naszych znajomych, widzieliśmy go tylko raz w życiu na oczy i to w stanie wskazującym. W zasadzie to ten kolega jest właśnie kompanem od picia dla kuzyna... Mamy obawy, że tak jak prawie co weekend (razem imprezują) upiją się na naszym weselu i jeszcze zrobi się nieprzyjemnie. Co mamy robić? Czy wypada delikatnie powiedzieć kuzynowi, że nie chcemy aby przychodził z kolegą i że kolegów się nie zabiera jako osoby towarzyszące? A może to ja przesadzam?