27 sekund temu
40 sekund temu
1 minutę temu
1 minutę temu
1 minutę temu
wczoraj o 16:14
przedwczoraj o 17:46
wczoraj o 23:37
wczoraj o 18:17
przedwczoraj o 15:43
sprawa ma się następująco. moje włosy wielokrotnie były farbowane, daawno temu były to jedynie brązy (mam ciemny blond naturalnie), potem postanowiłam zaszaleć i miałam długo, długo blond, później rudy, później znów blond, złocisty blond i w końcu mam taki ładny, zwyczajny brązik. to tak po krótce ;p
mam już ten brąz dość trochę i wiadomo - pojawiły się odrosty. po tym fazach z blondami fajnie było zobczaczyć, że odrosty są jaśniejsze niż kolor włosów. Z tymże co ciekawe. Te odrosty mam w kolorze naprawdę jasnego blondu. Nijak ma się do moich naturalnych, które daawno temu miałam. Nie wiem jak to możliwe... kiedy miałam blond to używałam tych szamponów z joanny, które niwelowały żółte refleksy, bardzo sobie je chwaliłam. Miałam też płukankę, którą czasem stosowałam. Zostało mi jej jeszcze trochę, więc stwierdziłam, że sobie zastosuję na tym brązie, który aktualnie mam. oczywiście kolor kompletnie się nie ruszył (no może odrobinę, ale różnica jest naprawdę malutka), ale to chyba dlatego te odrosty mam teraz takie jasne. Myślicie, że to możliwe? Żeby tak na naturalnych włosach chwytały te płukanki?
a poza tym, to chciałabym znów wrócić do blondu, tylko nie wiem jak to zrobić. Jak zafarbuję teraz na blond, to wiadomo, że najpierw będę musiała przejść etap "złotowłosej", a dopiero później chwyci mi ten blond.
Myślałam o rozjaśniaczu z joanny, ale czytałam, że on odbarwia na pomarańczowo, więc skoro mam farbowane brązowe, to pewnie to będzie nieuniknione. Więc stwierdziłam, że można zrobić to mniej inwazyjnie - rozjaśniaczem w sprayu z joanny. Nie wiem tak naprawdę, czy różnią się czymś poza sposobem dozowania, ale jestem skłonna sprawdzić, czy to w ogóle zadziała.
Zastanawiałam się też nad zwyczajnym machnięciem włosów castingiem o jakimś bardzo jasnym odcieniu, ale coś czuję, że od razu zejdzie.
kurka.
któraś z Was ma jakieś doświadczenia?
jeszcze raz zaznaczę, że mam teraz włosy farbowane wellatonem na czekoladowy brąz, ale zszedł bardzo i jest taki jaśniutki.
czy ten rozjaśniacz w sprayu coś da? czy lepiej próbować castingiem?
nie chcę chodzić po fryzjerach, nie mam na to zwyczajnie kasy...
żadna farba nie rozjaśni Ci włosów.Casting od razu sobie odpuść. Tylko rozjaśniacz ewentualnie, ale ja bym nie ryzykowała. Najlepiej fryzjer ci pomoże w tej sytuacji:)
moim zdaniem ten rozjaśniacz w sprauy z Joanny nic nie da, co najwyżej leciutko je rozjaśni i może dodatkowo tylko zniszczyć :( ja też chciałam nim kiedyś rozjaśnić włosy i efekt był mizery :(
co do naormalnego rozjaśniacza to rozjaśni Ci włosy, przy pkazji zniszczy i na pewno kolor po rozjśnieniu nie będzie równomierny: rude refleksy, brąząwe, jasne blond itp.
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-08 17:09 przez Rybka1629.
no właśnie wiem, ale chcę po prostu jakoś stopniowo sobie zejść do tego blondu, a czytałam o tym sprayu rozjaśniającym z joanny i on nie rozjaśnia tak mocno, tylko stopniowo o maks 4 tony chyba. może wtedy moje włosy będą bardziej skłonne przyjąć blond farbę, kiedy będą już chociaż trochę rozjaśnione.
jakoś w wakacje zakładałam wątek na temat tego rozjaśniacza, były też fotki przed i po.
a i dodam jeszcze, że tym rozjaśniaczem podobno nie można pryskać włosów wcześniej farbowanych bo mogą zajść pewne reakcje chemiczne przez które efekt może wyjść zupełnie niekorzystny...
Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-08 17:13 przez Domciaa_.
myślę że tylko po rozjaśniaczu normalnym przyjmą dopiero jakiś blond jasny farbę :)
rozjasniacza joanny nie polecam, pali wlosy... kup lepiej rozjasniacz deli - tylko dokup do niego wode utleniona, by rozjasniacz wyszedl ci rzadszy, bo z niego wychodzi papka o konsystencji owsianki :P i trudno go nalozyc. kup ze 2 opakowania - w rosmanie kosztuje jakies 7 zl :) trzymaj na wlosach 50 min i powinnas otrzymacz kolor jak na opakowaniu :) wczoraj rozjasnialam nim koncowki wlosow (robilam sobie ombre na rudych wlosach) i wyszlo jak chcialam - otrzymalam zlote koncowki, trzymalam 30 min. wlosy sie nie zniszczyly a koncowki mam nawet lepsze niz przed rozjasnianiem :P
Cytat
Domciaa_
jakoś w wakacje zakładałam wątek na temat tego rozjaśniacza, były też fotki przed i po.
Cytat
Midori
rozjasniacza joanny nie polecam, pali wlosy... kup lepiej rozjasniacz deli - tylko dokup do niego wode utleniona, by rozjasniacz wyszedl ci rzadszy, bo z niego wychodzi papka o konsystencji owsianki :P i trudno go nalozyc. kup ze 2 opakowania - w rosmanie kosztuje jakies 7 zl :) trzymaj na wlosach 50 min i powinnas otrzymacz kolor jak na opakowaniu :) wczoraj rozjasnialam nim koncowki wlosow (robilam sobie ombre na rudych wlosach) i wyszlo jak chcialam - otrzymalam zlote koncowki, trzymalam 30 min. wlosy sie nie zniszczyly a koncowki mam nawet lepsze niz przed rozjasnianiem :P
a tu link do wątku:
http://szafiarenka.pl/49/3828392/joanna-rozjasniacz-w-sprayu-blond-reflex,1.html
Cytat
Midori
rozjasniacza joanny nie polecam, pali wlosy... kup lepiej rozjasniacz deli - tylko dokup do niego wode utleniona, by rozjasniacz wyszedl ci rzadszy, bo z niego wychodzi papka o konsystencji owsianki :P i trudno go nalozyc. kup ze 2 opakowania - w rosmanie kosztuje jakies 7 zl :) trzymaj na wlosach 50 min i powinnas otrzymacz kolor jak na opakowaniu :) wczoraj rozjasnialam nim koncowki wlosow (robilam sobie ombre na rudych wlosach) i wyszlo jak chcialam - otrzymalam zlote koncowki, trzymalam 30 min. wlosy sie nie zniszczyly a koncowki mam nawet lepsze niz przed rozjasnianiem :P
Mialam kiedys ten sam problem.
I kupilam "biądele" tak sie to czyta ale jak sie pisze to nie wiem:P w sklepie fryzjerskim.
Rozjasnilo mi strasznie ale to bylo 2 lata temy i nie chcialabys widziec do tej pory moich wlosow:(
masakra.
Dlatego kazdemu odradzam rozjasnianie wlosow w domu o kilka tonow.
Kolor moze ladny, ale kondycja wlosow bardzo trudna do odbudowania.
dzięki :)
Cytat
Domciaa_
a tu link do wątku:
http://szafiarenka.pl/49/3828392/joanna-rozjasniacz-w-sprayu-blond-reflex,1.html
Cytat
Midori
rozjasniacza joanny nie polecam, pali wlosy... kup lepiej rozjasniacz deli - tylko dokup do niego wode utleniona, by rozjasniacz wyszedl ci rzadszy, bo z niego wychodzi papka o konsystencji owsianki :P i trudno go nalozyc. kup ze 2 opakowania - w rosmanie kosztuje jakies 7 zl :) trzymaj na wlosach 50 min i powinnas otrzymacz kolor jak na opakowaniu :) wczoraj rozjasnialam nim koncowki wlosow (robilam sobie ombre na rudych wlosach) i wyszlo jak chcialam - otrzymalam zlote koncowki, trzymalam 30 min. wlosy sie nie zniszczyly a koncowki mam nawet lepsze niz przed rozjasnianiem :P
każdy rozjaśniacz niszczy włosy... w przypadku joanny też na początku dawała mylny efekt miękkich, gładkich włosów z czasem jednak okazało się, że włosy się nieco przesuszyły. Choć tak naprawdę uważam, że moje są w dosyć dobrej kondycji jak na tyle stosowań.
najlepiej testować go gdy jest lato i mamy możliwość wyjść na słońce. jeśli bardzo chcesz spróbować to możesz np. tylko pasmo ze spodu spryskać i wysuszyć suszarką, ale efekt nie będzie zbyt mocny. ja w taki sposób załatwiam odrosty;)
ten rozjaśniacz w sprayu jest ok , ale działa głównie w lato , czyli wtedy gdy jest dużo słońca, a zimą o to cięzko , wiem bo sama kiedyś próbowałam i dopiero w wakacje wyglądały tak jak powinny..
okej, dzięki dziewczyny :) Wasza pomoc naprawdę pomogła mi rozwiać wątpliwości.
Domciaa_
tak właśnie zrobię :)
tylko muszę wyczaić, gdzie go mogę u siebie dostać.
wielkie dzięki, dziewczyny ;*
Aby się zarejestrować lub zalogować kliknij tutaj
następna dyskusja:
