U mnie w szkole to je się wszystko. Sałatki, zupki chińskie, ciasta, owoce i warzywa (ja w sumie jem tylko marchewki i nic więcej), Azjaci jedzą nawet ryż pałeczkami :D W pobliżu szkoły mam pizzerię i fastfoody, więc takie jedzenie to norma (tylko to raczej w odchudzaniu, nie pomaga). Tylko, że u nas są kuchenki mikrofalowe do ogólnego użytku, więc nie trzeba się martwić, że zimny ryż nie nadaje się do jedzenia.