Hybrydowy manicure to nowość, która dopiero pojawia się w polskich salonach kosmetycznych. Zabieg przywędrował do nas ze Stanów Zjednoczonych. Początek do złudzenia przypomina tradycyjny manicure, który zna każda a nas.
Kosmetyczka piłuje paznokcie, nadaje im odpowiedni kształt, następnie odsuwa lub wycina skórki. Nowością jest tak naprawdę preparat, którym manikiurzystka maluje paznokcie. Nazywa się Gelish i jest pośrednią formą między akrylem, żelem i zwykłym lakierem. Najpierw nakłada się na paznokieć bazę, a następnie dwie warstwy preparatu. Każdą z n ich oddzielnie utwardza się pod lampą UV. Utwardzony preparat jest trwalszy i odporniejszy na ścieranie od zwykłej warstwy lakieru. Pomalowane nim paznokcie są lśniące, mocniejsze, a lakier znacznie lepiej się na nich trzyma - nie odpryskuje i nie robi się matowy.
Manicure utrzymuje się na paznokciach 2 tygodnie. Należy go usunąć, gdy paznokcie urosną. Minusem jest niestety to, że pozbyć się go możemy tylko w salonie, ponieważ manikiuru hybrydowego nie da się zmyć zwykłym zmywaczem. Czas trwania zabiegu: 60 minut. Cena: 80-120 zł.
Ja robię taki manicure w Salonie z Pasją w Warszawie na Kochanowskiego, jeżeli chodzi o mnie to się sprawdził.
Jestem super zadowolona bo paznokcie naprawdę wyglądają super przez 2 tygodnie
Pozdrawiam