Cytat
ruda_stokrotka
Takie paznokcie oczywiście można przedłużyć używając szablonów lub specjalnych tipsów do paznokci obgryzionych. Należy pamiętać , że zarówno masa akrylowa jak i żelowa ma prawo nie trzymać się idealnie płytki paznokciowej ponieważ ta jest mocno osłabiona przez ciągłe trzymanie paluszków w buzi, poddawana jest działaniu kwasów występujących w naszej ślinie. Z takimi pazurkami należy pojawiać się u stylistki średnio co 2-3 tygodnie na kontrolę i ewentualne korekty.
Odnośnie niszczenia paznokci - płytka paznokciowa to martwy przydatek naskórka – nie „żyje „, nie „oddycha” więc ani żel ani akryl nie są w stanie zniszczyć płytki, „wyżreć” ją tudzież „wypalić”– MITem jest właśnie to, że produkty niszczą naszą naturalną płytkę paznokciową , produkty nie - natomiast PRAWDA jest taka, że niszczy ją stylistka , która zamiast delikatnie zmatowić płytkę w celu pozbycia się połysku piłuje ją pilnikiem zdzierając większość płytki – zazwyczaj pilnikiem zbyt gruboziarnistym. No i niestety płytka jest w tym momencie osłabiona i to nie przez produkty a złe jej przygotowanie. Nakładając produkt na taki paznokieć nie mamy 100% gwarancji, że wszystko będzie idealnie się trzymało – bo niby czego ma się trzymać skoro prawie połowa płytki została spiłowana ?
zgadzam się w 100%. Sama noszę żel już od kilku lat z krótkimi przerwami. I wcale nie mam zniszczonej, własnej płytki :) a paznokcie zawsze mam zrobione i ładne (nie muszę ich co 2 dni malować, bo nie akceptuję odpryśniętego lakieru!), jest to bardzo wygodne i nie wyobrażam sobie życia bez żelowych paznokcie ;))