Witaj

Oglądasz forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Będąc niezarejestrowanym, nie możesz wypowiadać się w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji, co umożliwi Ci pisanie postów, zakładanie wątków, zamieszczanie zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Szukaj na forum:
Obecnie rozmawiamy o:

kwiaty na wesele

1 minutę temu

bikini 3D morelka

1 minutę temu

oplaca sie?

1 minutę temu

Waga-szok

1 minutę temu

Szafa.pl na Facebooku
Szafa poleca
Ciekawe wątki

Jak zostać modelką?

24.05 o 17:46

ILE WYDAJECIE NA CIUCHY???

przedwczoraj o 12:12

Jak zrobić bransoletkę z ...

przedwczoraj o 16:14

Jak zrobić loki?

wczoraj o 9:45

Aktywne użytkowniczki
Załóż konto
Odpowiedz
|<- <-- 1 2 ... 92 93 94 95 96 ... 99 100 --> ->|
Status: zweryfikowana
Posty: 2

Cytat
Leiloca
ja ponad półtorej miesiąca temu zamuwiłam u "tomshop1" trzy rzeczy. Ładnie kase przesłałam na konto, i ciuchy teoretycznie powinny przyjść po ok 21 dniach. Czekałam, ale nic nie przyszło. Napisałam do tomshopa co z tymi ciuchami a on na to ze ma małe opóźnienie, że wysłał je już i że powinny dojść max po 25-30 dniach.. No to czekałam dalej.. Ale niestety dalej nic nie przychodziło. Wiec napisałam do niego znowu. Tym razem odpisał mi, że przeprasza bardzo, ale niestety nie ma tych zamówionych ciuchów na magazynie więc mogę albo wybrać inne ciuchy w kwocie tamtych lub zwrot pieniędzy.. To jest moim zdaniem chamstwo, najpierw pisze, że wysłał ciuchy a później nagle nie ma ich na magazynie, ciekawe -.- człowiek czeka nie potrzebnie na zamówione rzeczy -.-
Zastanawiam się też na jaką cholere ktoś wystawia coś na aukcje skoro nie ma tego w magazynie -.-

Miałam właśnie podobną sytuację z Junkshop07. Podałam kolor sukienki, sprzedawca potwierdził mailem, a potem dostaje maila, ze nie mają na stanie tego koloru i mam kilka opcji. Opcje w porządku, zachował się fair, tylko po co wystawia na aukcję coś, czego nie ma.

Odpowiedz Cytuj
Nie możesz pisać w tym wątku ponieważ został on zamknięty

następna dyskusja:

(anty)wyprz w Orsay