ojoj tak sobie przeczytałam całe te forum i trochę dziwi mnie, że duża ilość dziewcząt mówi tylko o rodzicach, a zdarzyło się nawet o galeriankach?
owszem, na pewno i takie się zdarzają, ale ...
1. bloggerka zarabia na reklamach
*dziennych
*i za tzw. leada
(sumy zależą od ilości odwiedzających)
2. niewątpliwe, że jeśli jest młoda dostaje też coś od rodziców. jeden odkłada na komputer, drugi na rower, a trzeci kupuje ciuchy
3. sprzedaż ciuchów na aukcjach (warto dbać o ubrania, ceny są wtedy wyżej podbijane)
4. zniżki w sklepach
5. sklepy internetowe sponsorują bloggerkom produkty własnej firmy za darmo, przy czym ona ma za zadanie zareklamować to, co im przysłali. jeśli się nie spodoba - zareklamuje i ... ? sprzeda jak nowe. i znowu są pieniążki.
6. wymiany na szafie
7. bloggerki często zarabiają swoje pieniądze, na moim przykładzie: jestem liderem sprzedaży w firmie Avon, zarabiam kasę za zebrane własne zamówienia oraz procent od zamówień mojej szerokiej grupy konsultantek, które są "pode mną".
8. promocje, wyprzedaże i lumpexy!!! :) znowuż odniosę się do siebie, ale jestem tam częstą bywalczynią, zdarza się znaleźć coś z kolekcji ZARY czy H&M-u, która np. u nas w Polsce ukazuje się nieco później :)
a ceny? za 80zł przyniosłam ostatnio 6 swetrów oversize, 2 bluzki, sukienkę nude krótką wieczorową oraz oliwkową parkę, która obecnie jest na 'czasie'.
także gwoli przybliżenia - nic samo nie przyjdzie. TRZEBA ZACZĄĆ. a początki zawsze są trudne.
poza tym zajęcie bloggerki wcale nie jest takie proste, często kojarzone z tym, że tylko przebierają się, robią zdjęcia i siup, czekają na oferty i komentarze.
zależy kto jak do tego podchodzi, ale niesamowicie sympatyczne jest, kiedy ma się świadomość, że są stałe czytelniczki, które nie zawsze słodzą, zasugerują, że tu coś z czymś nie pasuje itp. itd.
należy też coś napisać na blogu, co często jest problemem, bo czasem po prostu nie wiadomo co :)
+ jeśli dba się o estetykę bloga - na zdjęcia trzeba się umówić jeśli chce się mieć je dobre jakościowo, znaleźć miejsce rzadko uczęszczane przez samochody itp. + lekko obrobić coby ładnie wyglądało.
wszystko to również wymaga czasu.
ale co kto lubi :)
skoro jest okazja i niektóre z Was zostawiły adresy, zapraszam od czasu do czasu do mnie:
http://www.annabartosik.blogspot.com
także nie szufladkujcie dziewcząt mówiąc, że większość ma kasę tylko od rodziców.
pozdrawiam :)