Cytat
leelaa
Nie bardzo rozumiem osób, które piszą "wzięłabym, ale za daleko mieszkam" Można przecież zrobić dowózkę albo pocztą wysłać jako transport żywego zwierzęcia (bezpieczny).
Ja mam już kota i dwa psy, podbijam
Nigdy wżyciu bym nie wysłała zwierzęcia pocztą i nikt kto ma do nich szacunek tego nie zrobi, ale z resztą wypowiedzi się zgadzam - ja po swoją sucz przejechałam pół kraju, zarabiałam wtedy grosze i prawie cała wypłata mi poszła na sprowadzenie psa + wpłata na schronisko etc, więc bez takiego durnego pieprzenia 'wzięłabym ale mam daleko'. raczej 'wzięłabym ale mi to jebie' ..
A co do autorki - próbowałaś odczulań? Nie wiem wprawdzie czy jest sens, bo z tego co piszesz faktycznie nie jest fajnie. Pozbycie się kocich alergenów z domu nie jest łatwe, ale jest możliwe, tylko trzeba poświęcić temu trochę pracy i pieniędzy, ale może faktycznie są jakiekolwiek szanse do przyzwyczajenia dzieciaka do kota? Nie wiem na ile, skoro alergia nie zaczęła się od razu. Ja tam się nie wypowiadam, bo uczulenie na koty pojawiło mi się, kiedy organizm odzwyczaił się od ich obecności, ale ja tylko mocno kicham, mam lekkie duszności i zmiany skórne dopóki się organizm nie przyzwyczai..
A durnymi komentarzami staraj się nie przejmować..