Cytat
ona_anita
oj nie wiem czy to taka bujda ale ja słyszałam ze w stanach tak chyba było ze koles mial weza duzego dosc, mieli malą cureczke 3/4lata i jak spala w swoim łozeczku to wszedl do jej lozka i ją udusił a rodzice byli na zewnatrz i gdy weszli do pokoju dziewczynik wąż juz probowal ją 'połknąć'. gdy przyjechal weterynarz do tego zwierzaka to wlasciel ze on taki spokojny lubial sie owijać mu wokół reki a wetrynarz do niego ze on w ten sposob sprawdzal jaką koleś ma obiejąć i siłe w rece i czy jakby go zaatakowal czy dal by mu radę...
O rany... to jeszcze jakieś inne wersje tej historyjki krążą...? :D
Takie rzeczy wymyślają ludzie, dla rozrywki a Ci którzy nie wiedzą nic na temat tych zwierząt to podłapują i puszczają dalej jako super plotkę.
Wąż ma kilka zwojów na krzyż, nie myśli, nie zastanawia się, nie sprawdza niczego... polując kieruje się głównie węchem.
Człowiek dla takiego stworzenia nie pachnie jak jedzenie, tym bardziej, że w domowej hodowli jest regularnie karmiony.
Nie wierzcie w takie bzdety... :)