Ale chyba spróbować można, zmienić tą CHORĄ MENTALNOŚĆ!!! A u mnie na wsi nie tylko starzy ludzie mają tyle kotów, zaraz marzec i tak jak rok temu w kwietniu jadąc drogą 300m przy każdym z domów nagle będzie biegać miot lub więcej a za tydzień czy nawet szybciej będzie pusto, widać będzie tylko kotkę, która chodzi i przeraźliwie miuczy, w nadziei, że odnajdzie maleństwa!!! Szok!Przynajmniej mam taką nadzieję,że jakby 1 rodzina poszła za ciosem to może reszta za nimi? Bo na wsi jak to na wsi, trzeba być "lepszym" od sąsiada no bo "co ludzie powiedzą"??? :). Jak można zabrać kociątko kotce po urodzeniu i walnąć je w łepek albo co gorsza żywcem zakopać??? Chyba jestem zbyt uczuciowa czy nie wiem jak to nazwać bo na pewno zbyt naiwna... ale spróbuję. A niestety chcąc nie chcąc stałam się właścicielką 3 kotek nie z wyboru, zostały w domu, który kupiłam i tak pomyślałam, że jeśli byłaby możliwość, bo sąsiedzi nie zapłacą tyle za "głupie" koty, niektórzy nie wiedzą pewnie, co to kastracja a nawet, że takie coś istnieje... Dziękuje Wam za szczere słowa ale liczyłam na wsparcie bo mimo tego, mam nadzieję, że będzie lepiej