Witam,
mam problem. Otóż dziś mój chłopak znalazł na mrozie małego, wystarszonego kotka. Oczywiście wzięliśmy go do weterynarza- okazało się, że ma świerzba, koci katar, zapalenie spojówek.. Wzięliśmy go do domu, planujemy go wyleczyć, zaopiekować się maleństwem i znaleźć mu nowy dom być może. Jest jednak pewien problem. Mamy już w domu 2 koty. Na początku moje koty się wystaszyły, co strasznie mnie zdziwiło, gdyż mają już 8 miesięcy a tamta kruszynka zaledwie 1,5miesiąca. Nowy kociak jest bardzo otwarty, towarzyski i ciekawy świata, więc próbował się zbliżyć do moich kotów. Niestety tamte zaczęły na niego prychać, wyraźnie nie chcą go zaakceptować, co gorsza teraz prychają na siebie nawzajem a jeden z nich prychnął nawet na mnie. Czy to normalne, czy to minie? Czy jest coś, co może ułatwić tą sytuację? Bardzo proszę o porady!