Szukaj na forum:
Obecnie rozmawiamy o:
Szafa.pl na Facebooku
KONKURS ŚWIĄTECZNY
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki
Załóż konto
Odpowiedz
1 2 -->
Status: zweryfikowana
Posty: 906
Ostrzeżenia: 1/5

alkoholicy

10 sie 2010 - 15:31:49

Nie zakładam tego wątka aby sie wyżalić ale zasadniczo aby wesprzeć osoby które maja ciezko w życiu.
Jestem dzieckiem alkoholików. Kiedys nie przyznawałam sie do tego bo było myślenie boże co za wstyd
a teraz mówie to otwarcie . Dziecinstawa w zasadzie nigdy chyba niemiałam ,choc nie dopóki matka nie piła to jeszcze było ok.
A najgorsze jest to że kiedys nie mielsmy fajnego domu kasy iwogóle żylismy w dwupokojowym mieszkaniu ale miałam rodzine a od kad mamy pieniadze itd wszytko sie zj*******
Wiecie jakie to jest przygnebiajace gdy znajdujesz puste pochowane butelki po alkoholu. albo wracajac do domu widzisz jedno z rodziców pijane ...
Ale wiecie siedziało sie cicho bo wkoncu ojciec na nas zarabia <wyjeżdża do niemiec do pracy miesiac pracuje wraca do domu na tydznien i tak na okrągło> jednak po jakims czasie gdy okazało sie ze matka choruje na nerwice ,depresje i ma guzy tarczycy ojciec zaczął pic do tego stopnia ze gdy sam próbował skaczyc w alkoholem miał takie jazdy ze niepoznawał nas...wtedy zapadła decyzja,,odwyk,, ja przezyłam to najbardziej bo bardzo jestem zwiazana z ojcem z matka nie ale z nim tak.
wydawało sie ze wszytko bedzie wkoncu ok ale tu bachh, matka zaczeła pic tylko w jej przypadku alkohol działa tak ze spała całymi dniami< ma tabletki psychotropowe wiec po zmieszaniu z alkoholem tak własnie sie działo>
wiec cały dom na mojej głowie ojciec wrócił z odwyku lecz po pewnym czasie znowu zaczął pic. Byłam załamana doszczetnie a gdy próbowałam z nimi rozmawiac to wyzywali mnie a matka biła i nie chodzi mi tu o spoliczkowanie... najgorsze było to ze ze szkoły warcałam o 16 a w domu nic ani obiadu nic niebyło zrobione a moja młodsza siostra miała to w d*** leżała na kanapie i potrafiła ich bornic...wiec wszytko musiałam ja robic , brat pomagał ale pracuje wiec badz co badz ktos to musiał zrobic, a matka potrafiła mnie zwyzywac od s**** itp coraz czesciej biła i gdyby nie brat nieksaczyło by sie nieraz na siniakach i wybitej rece itd.
nieraz chciałam jej oddac ale ,,przecież to matka,,

Toczy sie tak do tej pory ale wiecie co wam powiem cieszcie sie z rodziny jaka macie bo wiele bym dała aby mieszkac w dwupokojowym mieszkaniu bez żadnych luksusów itd ale zeby rodzina była taka jak kiedys. Teraz mam lat ile mam życie nadal daje mi w kość ale dzieki temu jestem twarda silna i co najważniejsze niezależna mieszkam dalej z rodzicami ale mam postanowienie zeby niedługo sie usamodzielnic i żyć własnym życiem wiem niejest to łatwe ale wieże że mi sie uda mam przyjaciół mam brata i mam dla kogo życ dlatego pamietajcie nieważne jak wam da życie w kość ,,to jest wasza gra i wy ustalacie zasady,,;) takie przeżycia niesą łatwe ale daja dużo do myślenia I UCZA ZEBY SZANOWAC TO CO SIE MA;)

DZIEKUJE ZA UWAGE I POZDRAWIAM WSZYTKIE SZAFOWICZKI:)

0 Odpowiedz Cytuj
Wątek został zarchiwizowany. Jeśli potrzebujesz dodatkowych informacji lub chcesz dodać swój komentarz, załóż nowy wątek:

Dodaj nowy wątek

następna dyskusja:

Skąd bierzecie pieniądze?