JA WAS WSZYSTKIE PRZEBIJE ! Jestem z moim facetem 3 lata, studiujemy w jednym mieście, mieszkamy ze sobą, myślimy o sobie bardzo poważnie. Mamy po 22 lata.
Moja przyszła teściowa dzwoni do swojego synka 3 razy dziennie.
Mój mężczyzna musi się do niej zwracać per "mamusiu" bo inaczej obraza majestatu.
W jego własne imieniny nie zadzwoniła do niego z życzeniami bo akurat miała Focha.
Nie można jej powiedzieć, że idziemy do kina bo jest awantura, że studia są najważniejsze, trzeba się uczyć.
Seks przedmałżeński ?! Chyba by zemdlała....
Mój facet nie mówi jej że w naszą rocznicę idziemy na kolację do restauracji bo zrobiłaby awanturę, że marnuje pieniądze!
Była wielce oburzona, że niechcąco przepadła nam jej miska sprzed 20 lat, w ramach przeprosin nie przyjęła ode mnie czekoladek, ale wykład zrobiła.
Kiedy byliśmy razem na domku nad jeziorem, ja i mój facet spaliśmy w osobnych pokojach i mieliśmy codziennie pobudkę o 8.00
Nieustannie robi mojemu chłopakowi awanturę, że ja jej unikam.... :]
Wiele łez już przez nią wylałam, a my nawet jeszcze nie jesteśmy zaręczeni....
A co do PRZYSZŁYCH teściowych to jestem zwolenniczką teorii, że "wychowujemy naszych synów dla innych kobiet." I tego będę się trzymać. Poza tym mam wspaniałych wzór od moich rodziców, którzy są moim największym skarbem, nie mogłam wymarzyć sobie lepszych. Mój facet ma z nimi doskonały kontakt i razem już stwierdziliśmy dawno, że chcielibyśmy być kiedyś takimi rodzicami jak oni...
Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-10-03 21:46 przez tifereth.