Cytat
maitresse89
poprosić możemy gdy wyjdziesz za bramki, bo wtedy jest podejrzenie kradzieży. przed bramkami próba kradzieży. nie jest to śmieszne. śmieszne jest to że ludzie kradną. ochrona nie jest jasnowidzem. czasami może się pomylić w ocenie sytuacji. gdyby była w stanie w 100% przewidzieć kto naprawdę kradnie, nie było by problemu kradzieży. a ośmieszać się sami ośmieszacie bo gdy prosi się was dyskretnie o pójście na zaplecze a ludzie zaczynają się wydzierać że przecież nic nie ukradli i jakim prawem to wybacz. nie wiem jak w innych miejscach zachowuje się ochrona, u nas wygląda to tak jak napisałam : zatrzymujemy za bramkami gdy jest podejrzenie kradzieży lub gdy jesteśmy w 100% pewni, dyskretnie prosimy o udanie się na zaplecze, tam prosimy o okazanie zawartości torebki. Jeśli nastąpiła zła ocena sytuacji przepraszamy i do widzenia. Jak do tej pory awanturowali się i "ośmieszali" tylko Ci co naprawdę ukradli. Ci źle ocenieni grzecznie szli nie wrzeszcząc i nikt nie był ośmieszony.
Idąc tym tokiem myślenia można stwierdzić: ludzie kradną i należy im zaglądać w torby przed wyjściem ze sklepu, ale ludzie też gwałcą więc może policja powinna wszystkim zaglądać w majtki i do głowy?
To dziwne, bo ja w życiu nic nie ukradłam, a jakoś specjalnie chętnie nie miałam ochoty na to, żeby jakiś ochroniarz zaglądał mi do torebki, zwłaszcza że nadal znajdowałam się w sklepie, nie próbowałam go nawet w tej chwili opuścić. Więc Twoja hipoteza o tym, że awanturują się i ośmieszają tylko Ci co naprawdę kradną nie ma i nie będzie mieć potwierdzenia w rzeczywistości.
Skoro przed bramkami jest równoznaczne z próbą kradzieży to ciekawe, że w tym H&M większość klientów jest tak traktowana... Sprawdzają większość osób przed wyjściem ze sklepu. Interesujące jest to na jakiej podstawie ochroniarz tam stwierdza, że ktokolwiek próbował cokolwiek ukraść, skoro nawet nie opuścił sklepu, a tenże ochroniarz stał jedynie przy wyjściu więc.. nic nie widział i widzieć nie mógł.
Uważam, że ochrona powinna być w takim razie lepiej szkolona i powinien być nacisk na obserwację (dyskretną!!!) klienta, bądź monitoringu.
Bo jeśli taki ochroniarz stoi sobie przed bramką i dyskutuje z drugim "ochroniarzem" o byle pierdołach i tam sobie prześwietla klientów zanim opuszczą sklep (jak sobie o nich przypomni i bo może coś ukradli) to dla mnie jest to po prostu śmieszne.[/quote]
Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-02-09 15:44 przez m4gdzi4.