Musze sie zgodzic z Toba grazka33, wina nie jest tylko corki, zawinilyscie obie. Musialo jej czegos brakowac, skoro nie bierze z Ciebie autorytetu, skoro nie szanuje Ciebie. To nie sa normalne relacje.
Co do kwestii alkoholu i papierosow, zabronisz 20latce? Myslisz, ze to cos da? Mylisz sie, oczywiscie Ty mozesz nie zauwazyc, ze pali, bo bedzie unikac palenia w domu/Twojej obecnosci, wiec bedzie Cie oszukiwac, zeby miec swiety spokoj. To lepiej wiedziec, ze corka pali, czy jednak wolisz, zeby Cie oszukiwala? Wolisz, zeby corka po alkoholu wracala do domu, czy nie wracala na noc? Bo ja juz wolalabym mniejsze zlo, przynajmniej bym sie nie martwila, ze cos jej sie stalo. Napila sie, wrocila, to dobrze, niech siedzi w domu.
Za pozno zabralas sie za wychowanie moja droga. Trzeba bylo to robic, poki mloda byla i szukala wsparcia i autorytetu. Teraz to jak kijem w plot. Jest mloda, a jej drogi teraz sa dwie: albo pobladzi i wroci na dobra droge, albo sie zniszczy. Od Ciebie w duzej mierze zalezy co wybierze. Pamietaj, ze naciskajac na nia to tylko sprawe pogorszysz. 20lat dziewczyna, ale jakis drugi okres buntu przezywa, wiec trzeba byc bardzo ostroznym.