ja tam lubię prezenty do domu - które przydadzą się wszystkim. za ostatni prezent urodzinowy - 50zł od szwagierki kupiłam sobie kosz wiklinowy na pranie. bardzo dobrze służy i dobrze mi się kojarzy, a używam codziennie. dostałam też szklanki, a teraz potrzebna mi patelnia ha ha. wiadomo, że taki jakiś droższy prezent od męża typu pierścionek też by mnie ucieszył, ale to chyba raczej na rocznicę ślubu. a kosmetyki jakieś fajne też chciałabym dostać, ale tylko od jednej osoby - mojej przyjaciółki, która ma pod tym względem bardzo podobne upodobania do moich. ponoć butów nie daje się w prezencie, ale to głupie - ja mogłabym dostać jakieś fajne adidasy np., albo kozaczki - tylko wtedy to już musiałoby być umówione.