Cytat
amentiae
Po pierwsze, skoro to były buty to trzeba było zamówić jako paczkę a nie polecony. Polecony to LIST, buty się raczej pod to nie kwalifikują i listonosz NIE MA OBOWIĄZKU Ci tego dostarczyć. Od paczek jest "kurier" który jeździ samochodem i przywozi wszystko. Trzeba po prostu robić pewne rzeczy tak jak się powinno, a nie oszczędzać 2 zł i wysyłać listem zamiast paczki rzeczy, które się pod list nie kwalifikują. Polecam wam popracować trochę, ciekawa jestem czy którejś z szanownych księżniczek by się chciało nosić paki z butami na piechotę nawet te kilkaset metrów, skoro na pocztę nie chce się tyłka ruszyć ;)
Ja jako "szanowna księżniczka" żądam jedynie aby listy polecone, wielkości zwykłego, małego listu z zawartością typu puder czy tusz do rzęs trafiały bezpośrednio do mnie, a nie żebym musiała biegać po nie na pocztę.
Nie ważą kilku ton, a kilka gramów, więc co to ma znaczyć, że ktoś zostawia mi awizo w tej sprawie?
Na szczęście mój obecny listonosz - mimo, że starszy człowiek, po 40-ce zawsze sobie jakoś radzi z przesyłkami czy to kurtka czy to spodnie czy sweter czy bluzka. Zawsze wesoły i uśmiechnięty przychodzi na 3 piętro albo upycha do skrzynki abym nie musiała latać na pocztę. I chwała mu za to ;)
Mówicie, że korona nam z głowy nie spadnie jak pójdziemy na pocztę - a co mają w tej sprawie powiedzieć
starsze osoby, ledwo poruszające się, chore, czy z gromadą dzieci na głowie? Myślicie, że one mają czas i siłę aby biegać na pocztę kiedy tylko chcą, bo listonoszowi nie chciało się przynieść małego listu?