Dziewczyny, czy wy też macie mieszane odczucia patrząc na ceny poszczególnych fatałaszków u większości użytkowiniczek??Nie chcę nikogo urazić/obranić lub tym podobne ale ta sprawa woła o pomstę do nieba!
Przed chwilka natknęłam się na top, niby z tally weilj za chyba 30 zł. I nic w tym rażącego, pomijając, że top był znoszony, kolory sprane, fason niemodny a ogólny stan określiłabym na mocno używany. Kochane! Opanujcie się...
Powiedzmy, że kupujemy sukienkę za 100zł. Troszkę ponosiłyśmy, znudziła nam się i chcemy ją sprzedać. Sam fakt, że sukienka już nie jest najnowsza a używana sprawia, że jej wartość spada o 50%!!!!Czyli zostaje nam 50 zł. Jeśli nosi na sobie ślady użytkowania/przeróbek/plamki- cokolwiek, cena spada o kolejne 10-30%. Więc nie dziwmy się, że nikt nie kupuje rzeczy używanych, gdy po dodaniu kilku zł może miec NOWE.
Zgadzacie się ze mną czy to ja jestem jakaś dziwna??
Nie mam problemu ze skąpstwem!Zdaję sobie sprawę, że porządny ciuch kosztuje ( i nie oszczędzam na takowych), ale PORZĄDNY ciuch, nie byle co...
Jeśli źle umieściłam wątek, proszę o przeniesienie.
Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-11-07 12:13 przez Sultriness.