Cytat
sieczka111
tych wątków było mnóstwo. Rzeczywiście wielka filozofia, zdać egzamin na prawo jazdy.
chyba masz na myśli teoretyczny? bo to rzeczywiście nie jest wielką filozofią.
Teoretyczny zdałam za 1, praktyczny za 2 (pierwszy oblałam na łuku, z którym nigdy nie miałam problemu, ale stres widocznie zrobił swoje)
Cytat
dortys
Cytat
zuzaaa
Moim zdaniem ten cały egzamin praktyczny bardziej zależy od szczęścia czy się zda czy nie, a już w mniejszym stopniu od umiejętności :)
Bzdura. Szczęście to można mieć jak się wygra w totolotka , a nie jak sie zdaje egzamin na prawo jazdy. Moim zdaniem umiejętności sa bardzo ważne,w końcu będziesz uczestnikiem ruchu, narażasz życie swoje i innych osób. A że niektórym się udaję bo np.egzaminator miał lepszy dzień i przymknął oko na niedociągnięcia no cóż takie życie......I mówię tu o garstce osób którym się udało a jeżdżą słabo... ale w końcu trening czyni mistrza..
Życzę wytrwałości wszystkim zdającym:)
Masz rację umiejętności są najważniejsze, ale od szczęścia też dużo zależy. Sama o tym wspomniałaś pisząc, że nie jeden egzaminator przymyka oko, a drugi potrafi oblać dosłownie za byle co - albo ma się szczęście i trafi na takiego, co nie zakończy egzaminu z powodu "mało dynamicznej jazdy" albo nie.
Cytat
ladyurmila
Niezachowanie bezpiecznej odległości między pojazdami (nawet nie wiem kiedy, bo w sumie to nie uderzyłam w nikogo)
wybacz, ale jak to sobie wyobrażałaś?
że egzamin kończy się dopiero w momencie jak wjedziesz komuś w tyłek?
zadaniem egzaminatora jest m.in do tego nie dopuścić, po to został wyszkolony i za to ponosi odpowiedzialność
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-12-13 14:33 przez martuuus.