28 sekund temu
53 sekund temu
1 minutę temu
1 minutę temu
1 minutę temu
wczoraj o 18:18
19.05 o 21:39
przedwczoraj o 16:14
przedwczoraj o 23:37
22.05 o 7:31
Czesc, słuchajcie, potrzebuję porady. Jest to dosyc delikatna sprawa, dotycząca mojej nowej mamy :)
Jestesmy małżenstwem od 5 miesięcy, a chodzilismy ponad 5 lat. Mój mąż jest naprawdę kochany,układa nam się super, ma dobry charakter i w ogóle jest moim najlepszym przyjacielem, natomiast jego mama... no właśnie- i tutaj sprawa się komplikuje. Moja teściówka krótko mówiąc jest bardzo zazdrosna o swojego syna- to chore. Nigdy w życiu nie dawałam jej powodów, aby taka była. Często odwiedzamy tesciów, jestem zawsze uprzejma i miła, nie mamy przed nimi zadnych tajemnic itp. Moja tesciowa jest dla mnie oschła i trzyma mnie na dystans. Mój teściu jest całkiem inny. Jest bardzo miły i naprawdę czuję, ze mnie lubi. Ja jego również :)Pamietam, ze jak chodzilismy ze sobą, to mój mąż wspominał, ze jego mama potrafi byc wredna. Od zawsze trzymała między nami dystans, ale nie przejmowałam sie tym, bo miałam nadzieje, ze po ślubie, jak zostaniemy rodzina to sie wszystko zmieni. niestety nie zmieniło się nic. na domiar złego, mam wrazenie, ze jest coraz gorzej. podam kilka przykładów. Jesli rozmawiamy np. o naszym wspólnym domu to ona swoje pytania dotyczące czegokolwiek zadaje tylko mężowi. Np. Krzysiu... jakie chcesz kupić karnisze? Słyszałam, ze planujesz przebudowę kotłowni.... Ja stoje obok i helllo???? Jest mi przykro, ze zwraca się tylko do syna, kiedy ja stoję obok i cos dotyczy zarówno mnie jak i męża. Zawsze tak jest, nawet jak przyjeżdzamy do nich. Ze mną nie chce w ogóle rozmawiać, pyta tylko syna. Moze wyda Wam sie to błahe, ale mi naprawde jest przykro i czuję sie jak jakaś obca. Podam jeszcze kilka przykładów. Ktos dzwoni do niej do domu, a my akurat jestesmy u nich i słyszę jak mówi do kogos w słuchawce: "aaa wiesz Krzysiu przyjechał do nas". Mój mąż tez to zauważył, ale tłumaczy to tym, ze jego mama taka juz poprostu jest. Nie chcę, aby wszedł z nia w jakis konflikt z mojego powodu, dlatego nie chcę , aby z nią o tym rozmawiał. Boję się, ze znienawidzi mnie juz do konca. Teściowa jest trochę "starej daty", moze to ma jakis wpływ. nie wiem. Moje obydwie babcie i kupe ciotek ma po 80 lat i dogaduję sie z nimi bez problemów, więc nie wierzę w konflikty pokoleniowe :) Nie mam odwagi, aby jej powiedziec o tym wszystkim i nie doradzajcie mi tego, bo naprawdę nie chcę się otwierac przed nią. Między nami jest trochę tak jakbyście na ulicy spotkały obcego , przypadkowego kogoś i miałybyscie się mu zwierzyc ze swoich uczuc. Może któraś z Was była w podobnej sytuacji???? buźka dla tych, którzy przeczytali do konca :*
odebralas jej syna, niektore nie potrafia tego przezyc.
twoj maz powinien z nia porozmawiac, ja bym sie obrazila i tyle. nie chcialaby ze mna rozmawiac, nie rozmawialabym z nia. chce konfliktu, to niech ma. czemu masz udawac, ze nic sie nie dzieje? ja takiej tesciowwej dlugo bym nie odwiedzila. jakby syn jej przemowil, albo sie od niej odwrocil to byc moze by zrozumiala.
to jak przyjda do was z tesciem to tez tylko do niego sie odzywaj, a jak ona jest starej daty to moze twoj problem sam sie rozwiaze niedlugo . Ja bym to olala, nie ma sie co przejmowac, dziwne sa takie baby zazdrosne o swoich synow..
ja bym robila tak samo jak ona, jak bedziesz u niej to rozmawiaj z tesciem o jakiejs tam sprawie ktora dotyczy ich ale zwracasz sie tylko do niego, jak przyjedzie do was to tez mow ze tata Krzyska przyjechal do was i nie mozesz teraz rozmawiac, rob tak specjalnie ze ktos do Ciebie dzwoni jak opni beda u was a Ty mow wlasnie tak by poczula sie urazona. ja z moja przyszla tesciowa nie mam takich problemow ale sa inne nie pozwole sobie na pewne rzeczy i ostatnio nawet nie dzwoni, chyba mnie przestala lubic mam to w nosie. ostatnio myslimy z moim gdzie kupic dzialke na dom ona ciale nam truje zebys kupili tam i tam ja jej ostatni poweidzialam zeby skonczyla ta dyskuje bo tam mieszkac nie bede i koniec i sie zamknela w koncu i ogolnie ja bym sobie nie pozwolila na takie cos jak Ty robisz w dupie bym miala czy mnie lubi czy nie to moje zycie i z nia zyla nie bede ona w koncu umrze a my i tak bedziemy no chyba ze kipniemy wczesniej niz ona :) wiem ze to troche chamskie ale zycie sie ma jedno zyje tak by mnie bylo dobrze
hehhe.....teściowo ty stary rowerze:-))) cos czuje że twoja nigdy się nie zmieni. Ja mam fajna tesciową pomimo jej sędziwego wieku ok 70 lat (sama mi kiedys powiedziala ze lepszej tesciowej nie bede miała:-)) Też kiedys jak sie chciała o cos zapytac ( co dotyczyło mnie) to przy mnie zwracała sie z tym do mojego narzeczonego zamiast wprost do mnie. Wtraca mi się w gotowanie, co mnie strasznie wkur..., mój luby gdy jest akurat gdy jest w domu i to widzi to bez ogródek mówi jej żeby mi sie nie wtrącała. Ja się nie odzywa bo po pierwsze jest juz ona strsza babcia, po drugie- nie chce sie z nia kłócic bo to ja u niej mieszkam i nie mamy jeszcze slubu z lubym, po trzecie- skoro nie docieraja do niej uwagi jej syna to moje tym bardziej nie dotrą:-)) Taki urok tesciowej.
Może Ty nie wykonuj żadnych ruchów w jej kierunku, ale poproś męża, by kiedyś sam odwiedził swoich rodziców i pogadał z mamą. Nie w Twoim imieniu, ale jakby sam od siebie. Niech powie, że zauważył jak mama traktuje żonę i mu się to nie podoba. Bo jesteś dla niego ważna, dzieli z Tobą życie i uważa, że szacunek Ci się należy. Absolutnie niech nie wspomina, że miałaś z tym cokolwiek wspólnego.
Ja również z Krzysiem jestem w małzeństwie od 5 miesiecy. Ale mam zupełnie inny problem, ona mnie lubi i chce mieć ze mną kontakt, ponieważ ma dwóch synów i pewnie jej się marzy rozmowa z córką a ja jej nie trawię. To typowa prosta baba ze wsi, dla które liczy się tylko kasa. Udaje miłą a tak na prawdę wiem, że wredna jest. Żałuję że nie mam fajnej teściowej. Choć zupełnie inna sytuacja wiem co czujesz. Współczuję.
Może niech mąż jej powie jednak szczerze że nie podoba mu się jej zachowanie wobec Ciebie. Tak nie może być. Nawet jak się obrazi to pewnie pierwsza przyjdzie do synusia na kolanach na zgodę :)
A może jednak dobrze by było jakbyś z nią pogadała. Tylko spokojnie jej to wszystko wytłumacz, a najlepiej żeby Twój mąż też był przy tym.
Trzymaj się :*
Jakbym czytala o sobie!:) Moja teściowa jest dosłownie identyczna..
Nigdy za mną nie przepadała,teraz musi mnie tolerować.
I jest dokładnie tak jak Ty opisujesz,ja też jestem miła,uprzejma jak do nich przyjedziemy (on też udaje milutką,zawsze panuje taka sztuczna atmosfera).. Czuć miedzy nami ten "dystans".. U mnie jest jeszcze śmieszniej,bo teściowa mało kiedy zwraca się do mnie,tylko na przykład męża "Adasiu,dlaczego nie zrobiłes herbaty B.? albo "Adasiu,zapytaj B. czy nie chce ciasta" i to wszystko dzieje się przy mnie :D
Mogłabym podawac mnóstwo takich przykładów,mój mąż często jej zwraca uwagę na to,ale ona dalej to samo.. Teraz już sie z tego normalnie śmiejemy:)
A tego muru miedzy mną a teściową chyba nigdy nie zburze:)
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-01-19 12:01 przez Hooney_M.
wiesz, ja na Twoim miejscu poprosiłabym męża aby przy takiej sytuacji : "Krzysiu jakie chcesz kupić karnisze?" zawsze odpowiadał grzecznie i normalnie " no właśnie MYŚLELIŚMY, żeby kupić takie i takie" Niech on za każdym razem mówi chcieliśmy, zaplanowaliśmy, będziemy, mamy zamiar.. nigdy zamierzam, będę itp. Niech On pokaże, że jesteś ogromną częścią Jego życia i że decyzje i wszystko inne robicie i podejmujecie RAZEM.
Ja mam zupełnie odwrotną sytuację, dopiero jesteśmy zaręczeni a cała rodzina mojego faceta traktuje mnie jak córkę i wnusię, ale gdyby było inaczej właśnie tak próbowałabym się "przebić". Albo np. "planujemy kupić zasłonki czerwone, albo niebieskie, właśnie negocjujemy, bo ..(Ty) chce czerwone ja niebieskie i musimy dojść do kompromisu;)" tak w żartach może powiedzieć, a Ty wtedy np. "ale kochanie do sypialni będą bardziej pasować czerwone, bo będą kontrastować z kolorem ścian" itp. taka rozmowa luźna ze swoim mężem przy teściowej aby zobaczyła, że w żartach w normalnej rozmowie ustalacie takie rzeczy i, że dla męża jesteś ważna Ty oraz Twoje zdanie. Od tego ja bym zaczeła :)
Życzę powodzenia i wiele cierpliwości
traktuj ją też tak samo - ona Ciebie jak powietrze Ty też - zwracaj się do męża i teścia. Dziwne że Twój mąż nie reaguje i jej nie zwróci uwagi skoro też to zauważył.
Moja już ex teściowa była gorsza była otóż b.milutka a za plecami obrabiała tyłek, ale mój były ZAWSZE się za mną wstawiał - zawsze!
nie rozumiem po co masz się płaszczyć przed jakąś babą? co jej zrobiłaś? zachowuj się jak jak ona.
Ja to bym chciała, żeby moja "teściowa" zamilkła. Choć jeden, jedyny raz ;p
Olałabym to na Twoim miejscu i cieszyła się spokojem. Baby już są takie humorzaste i popadają w różne skrajności - jedne mają wszystko gdzieś i milczą, a inne wszędzie wtryniają swoje nochale, gdzie nie trzeba i na wszystko mają odpowiedź i raczej nic z tym nie zrobisz ;p
jeśli Ci to bardzo przeszkadza to powiedz swojemu mężowi żeby zwrócił jej uwagę jak się chamsko zachowuje wobec Ciebie. Niech powie to w waszym wspólnym imieniu ,a nie tylko w twoim bo wtedy może być jeszcze gorzej...
ja też lubie być wredna i ja na twoim miejscu robiłabym tak jak ona :) Jak do nich przyjeżdzaj , rozmawiaj z teściem a ją olewaj tak jakby jej nie było :) Zobaczysz że ona wkońcu zauważy że coś jest nie tak :)
następna dyskusja:
