Chciałam poruszyć pewien temat. Chodzę do klasy z moimi 2 najlepszymi przyjaciółkami. Daria od 8 miesięcy jest w poważnym związku , a Wiktoria od kilku tygodni spotyka się z takim chłopakiem, a wczesniej miala innego. No i jak wszystkie byłśmy wolne to co weekend były wypady do klubów, kawiarni, pubów, mnóstwo czasu razem. Odkąd Daria jest z Maćkiem to wychodzimi we 4, nie przeszkadza mi to bo z nim też się zaprzyjaźniłam i mamy super kontakt. Ale już od jakiegoś czasu jest coś takiego, że rzucam hasło : dawajcie w piątek chodzcie do np kawiarni a jedna i druga mówi no mogę, idę z chłopakiem do kina/mamy obiad gdzieś tam/ jedziemy gdzięs tam... A jak już się spotkamy to też jest mamy tylko godzinke bo lecimy gdzieś tam. Już mnie to denerwuje , ja zawsze i wszystko mogę a oni sobie życie urządząją. Napewno miałyście takie sytuacje, oczywiscie musze je zrozumieć. Ale co robić ? Zacząc pokazywac ze dobrze mi bez nich czy na odwrót. Doradzcie :)
ŹLE MNIE ZRPOZUMIAŁYŚCIE NIE CHCE SIĘ Z NIMI SPOTYKAC 24 H TYLKO WRESZCIE GDZIEŚ WYJŚĆ POZA SZKOŁA...:)
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-02 20:25 przez juliar123.