Przeczytałam niemal cały wątek i powiem Ci, że jesteś w niezbyt wesołej sytuacji.
Przedmiot jest ewidentnie niezgodny z opisem.
Kupiłaś te kalosze od osoby prywatnej, a więc nie masz prawa zwrotu bez podania przyczyny w ciagu 10 dni (pomijając kwestię, że są niezgodne z opisem).
Główny problem polega na tym, że niesety, paczki nie otworzyłaś przy listonoszu, więc nie masz żadnego dowodu na to, że kalosze, które przedtawisz na policji jako dowód to te same kalosze, które wysłała Ci dziewczyna.
Ona zapewne będzie upierać się, że wysłała Ci w pełni zgodne z opisem, a te widzi pierwszy raz w zyciu na oczy.
Policja na pewno nie zajmie się tym "z urzędu" i powie ci, że jedyne co możesz zrobić to wytoczyć jej sprawę cywilną, a tam po raz kolejny powtórzy się zapewne kłamstwo dziewczyny, że wysłała Ci dobre kalosze a te są "podstawione".
Spory na allegro też raczej nic Ci nie dadzą, nawet jak wygrasz spór to zapewne dostaniesz na koncu standardowego maila, że "on zrobili juz wszystko co w ich mocy i mają nadzieję, że się dogadacie, a jak nie to jedynym wyjściem jest droga sądowa." I tyle z ich strony.
O wiele łatwiej byłoby jakby dziewczyna nie wysłałaby nic, ale w tej sytuacji moim zdaniem sprawa jest przegrana.
Ale próbuj. Moze trafisz na jakiegoś zyczliwego, zaangażowanego policjanta, może ktoś Ci cos podpowie...
Niesety ciężar dowodu spoczywa na tym, kto oskarża a tu po prostu nie da rady udowodnić, że to są kalosze, które ta dziewczyna Ci wysłała, a ona na pewno będzie się wypierać.